,,Spotykamy się w gronie ludzi dobrej woli, niezagubionej wrażliwości i ofiarnego serca. W kręgu tych, którzy nie zapomnieli, że obok istnieje inny świat, mniej piękny, niesprawiedliwie wypełniony chorobą i niespełnioną nadzieją.”

Koncert, o którym Wam dziś napiszę został zainicjowany z potrzeby serca i pomocy chorym na białaczkę. Słowa, które są tytułem tego wpisu to przemyślenia Katarzyny Frank-Niemczyckiej, której fundacja (wraz z Telewizją Polską i Ericson) zorganizowała to piękne, muzyczne wydarzenie. Dochód z tego koncertu przyczynił się do utworzenia późniejszego Oddziału Intensywnej Opieki Hematologicznej z Ośrodkiem Przeszczepiania Szpiku im. Jose Carrerasa. 22 grudnia 1997 r. w Sali Kongresowej, mogliśmy usłyszeć dwa piękne głosy: Jose Carrerasa i Edyty Górniak. Piękne aranżacje utworów, wystrój Sali, podniosła atmosfera, chór. Oglądając i słuchając występu odczuwa się, że wszystko to robi się dla naprawdę ważnej sprawy. Skąd pomysł na taki koncert? Dziesięć lat wcześniej właśnie u Jose Carrerasa zdiagnozowano białaczkę limfatyczną. Trudna, ale wygrana walka artysty z chorobą to początek jego działalności charytatywnej na rzecz chorych na białaczkę. W 1988 r. artysta założył Międzynarodową Fundację do Walki z Białaczką (International Leukemia Foundation) oraz stworzył międzynarodowy rejestr dawców szpiku, a także część pieniędzy przekazał na badania nad leukemią. Jose Carreras chciał na wzór sterylnych sal w Fred Hutchinson Institute w Seattle, utworzyć takie w klinice w Barcelonie –  na co przeznaczył odpowiednią sume pieniędzy. Słynny tenor napisał także autobiografię ,,Śpiewam całą duszą”, w której wiele miejsca poświęcił temu przykremu doświadczeniu.

,,Poświęcam bardzo dużo czasu działalności charytatywnej. Mam takie poczucie, że muszę coś oddać społeczności, która tak bardzo mnie wspierała, gdy ja sam byłem chory”.

1

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

e

c

Jose Carreras do współpracy zaprosił Edytę Górniak, bo bardzo docenił jej głos oraz urodę i prezencję. Oglądając zdjęcia z tego koncertu nie sposób zachwycić się smukłą, elegancką Edytą Górniak.W jednym z wywiadów poprzedzającym koncert artystka wspomniała o pierwszym kroku ich współpracy.

,,Spośród kilkudziesięciu płyt mu dostarczonych wybrał mnie, co jest dla mnie niezwykłym wyróżnieniem. Zaprosił mnie do swojego domu w Nowym Jorku, żeby mnie poznać, uzgodnić szczegóły i zrobić próbę (…) Jestem potrójnie szczęśliwa z zaproszenia mnie do tego koncertu. Po pierwsze, ze dochód zostanie przeznaczony dla osób rzeczywiście potrzebujących pomocy. Po drugie, że będę miała zaszczyt wystąpić z wyjątkowym człowiekiem i uznaną gwiazdą, a taki jest Jose Carreras, na scenie warszawskiego Teatru Wielkiego. I po trzecie, że będzie to, mam nadzieję, miły prezent gwiazdkowy dla naszych fanów.”

b

10572116_862857530439885_7860584013747389833_o - Kopia

,,Z Jose Carrerasem współpracowało mi się znakomicie (…) Na scenie Jose jest bardzo poważny, a na co dzień jest pogodnym i spokojnym człowiekiem. Potrafi rozluźnić wszystkich. To zrobiło na mnie wrażenie. Jeżeli kiedyś zaproponowanoby mi ponowne śpiewanie z Carrerasem, zgodziłabym się”

10959053_862857520439886_1529471485277261784_o - Kopia (2)

Edyta Górniak zaśpiewała na tym koncercie piosenki: All I ask of you, Hope for us, Silent Night/Cicha Noc, When you come back to me , To nie ja i That’s The Way I Feel About You.

Podczas koncertu wręczono Edycie Platynowa Płytę i od razu wystawiła ją na aukcję. Podobnie było z jej sukienką.

10959244_862857647106540_5676233620187275149_o - Kopia

10959053_862857520439886_1529471485277261784_o - Kopia

3chłopięcy chórek

W późniejszych wywiadach Edyta wspominała, że Jose opowiadał jej o cukierkach, które likwidują chrypkę i że są takie specjalne miejsca, gdzie można je kupić. Ponoć ofiarował jej nawet gruszkę, za której smakiem przepada. Sam Jose Carreras był Edytą oczarowany. ,,Za aparycję” – jak mawiał. Za urodę, głos, za to, że wygląda znakomicie w kreacjach estradowych. Pewnie jest to, że takie wydarzenia powinny być promowane coraz częściej i przypominane przez telewizję.
22 kwietnia 2012 r. w gdańsko-sopockiej Ergo Arenie można było ponownie zobaczyć i usłyszeć występ tych dwóch znakomitych artystów.

,,Jestem szczęśliwa i nie mogę doczekać się emocji i radości z tego spotkania, choć naturalnie wiąże się ono z ogromną presją ze strony oczekiwań widowni. Kiedy po raz pierwszy spotkaliśmy się na zaproszenie Pana Carrerasa w Nowym Jorku, czułam się onieśmielona i wdzięczna za jego uznanie wobec mojej osoby. Dziś nasze spotkanie nabierze jeszcze większego wymiaru. Może pozostawiłam w nim dobre wrażenia? Choć uważam, że stres odebrał mi umiejętności w tamten wieczór. A może on obserwował moje ostatnie lata pracy? Nie wiem tego, ale wiem, że będzie to spotkanie ogromnie dla mnie wzruszające.”

Piosenka ,,Hope for us” znalazła się na międzynarodowej płycie Edyty. Nakręcono nawet do niej teledysk. Koncerty charytatywne należą do moich ulubionych. Bardzo doceniam rolę artystów jako dobroczyńców a nie jako ,,gwiazd”. Jesli muzyka jest lekarstwem na smutniejsze chwile naszego życia – niech będzie i to dosłownie. Takie przedsięwzięcia są tego idealnym przykładem.

a

d

,

4

f

,,Póki opłatek dzielony oczy łzą ciepłą nam szkli, świat jeszcze nie jest stracony, świat nie do końca jest zły”

Święta Bożego Narodzenia w polskich domach? Jest oczekiwanie prezentów, któremu towarzyszy śmiech dzieci i dorosłych, jest ciepło kominka, jest kolędowanie … Ale jest i smutek, intensywniejsze niż dotychczas wspominanie tych, których nie ma… są łzy. Są stoły nakryte najwytworniejszymi daniami, pełne ryb, pierogów i barszczu… są i takie, na których gości tylko symboliczny opłatek… W miastach ,,witają” nas pięknie udekorowane galerie handlowe, neony, reklamy, na których tryska radość z okazji świąt… Ale są i takie miejsca, gdzie jedynym blaskiem jest płomień świecy, który dogasając zabiera ostatnią nadzieję… Jest także ta płyta. Dla nas. Dla zwykłych ludzi. Bogactwo, które tkwi w muzyce oraz tekście. Opowiada o tym wszystkim, o czym się nie mówi w kolędach. Nie jest to tylko celebrowanie narodzenia małego Jezusa, ale pokazanie świąt oczami zwykłych ludzi. Opowiada o smutkach i radościach Polaków, ale zawiera też tradycyjne kolędy, które nucimy od dziecka. Ani wcześniej ani później nikomu nie udało się odtworzyć tak pięknie świątecznego klimatu… Krótka zapowiedź doskonale przedstawia cel tych piosenek:

,,Witamy Państwa serdecznie. Proszę Państwa – czasy, w których przyszło nam żyć nie szczędzą nam kłopotów oraz wydarzeń, które powodują w nas przestrach i zwątpienie. Nic dziwnego więc, że w tej sytuacji rozglądamy się pilnie za czymś, z czego można by czerpać radość i otuchę. Jestem przekonany, że nie ma na świecie nic bardziej optymistycznego i radosnego niż kolędy polskie. Jeśli ktokolwiek z Państwa nie jest jeszcze tego całkiem pewien to z pewnością przekonają go o tym: Halina Frąckowiak, Alicja Majewska i Andrzej Zaucha”

koledy_copy

Teksty te napisane zostały właśnie na to wyjątkowe wydarzenie, a muzykę i aranżację przygotował Włodzimierz Korcz. Alicja Majewska w jednym z wywiadów powiedziała:

,,I tak jeździmy z tymi kolędami po Polsce, śpiewamy je z towarzyszeniem fortepianu Włodka, nieraz także orkiestry, i wielokrotnie dostrzegamy, jak ludzie wspaniale je odbierają, a później dzielą się swą radością, wzruszeniem, uniesieniem z nami”.

Halina Frąckowiak tak wspominała:

„Nigdy nie przypuszczałam, czym staną się dla mnie te kolędy. Dzięki nim przeżyłam tyle szczęścia, ile tylko dać może wspólne śpiewanie z najlepszymi przyjaciółmi o radości i nadziei. Dzięki nim przeżyłam tyle bólu, ile tylko sprawić może utrata kogoś, kto jak się wydawało,
cały był przepełniony tą radością i nadzieją”.

Kolędowanie w Teatrze Stu miało miejsce 8 października 1991 r. Śpiewali: Halina Frąckowiak, Alicja Majewska i Andrzej Zaucha. Smutniejszą odsłoną kolędowania w Krakowie było to, że trzy dni po występie Andrzej Zaucha został zamordowany.

,,W białej ciszy, pogrąża się miasto,
pierwszą gwiazdką migoce już noc.
Pachnie pasta, choinka i ciasto.
.”

,,Dodatkowe nakrycia na stole,
k
rzesła tych, co odeszli już stąd…”

13f5df33c6c6d345

,,Przed Świętami Bóg strapiony
Obserwuje nasze strony
Myśli: Strach tam posłać syna
wszak zmarnieje mi dziecina”

,,Idzie kolęda, polska kolęda drogą, bezdrożem,
szuka kolęda wielkiego Święta, znaleźć nie może,
Pozamykane okna i serca w nich zimne ognie
także kolędzie, tam gdzie przybędzie niezbyt wygodnie”

,,Trzeba nam, trzeba bardziej niż chleba Dobrej Nowiny
Gwiazdy przewodniej, w czas niepogodny nie z naszej winy…”

9816169-3

,,Anioł mówił do chłopaków – nie masz szopki bez Polaków!
Więc kapotę na grzbiet bierzcie i do Betlejema spieszcie”

,,A jutro pozbieramy, okruchy po kolędzie
I z trwogą zapytamy, co z nami dalej będzie?
A jutro znów ruszymy w ten marsz przez pory roku,
przez szarość, przez codzienność, mizerię i niepokój”

9816169-4

Nie tylko choinka, jemioła czy świąteczny stół powinny być ozdobą naszych domów – ale i muzyka. Piękne teksty to zasługa m.in. Marii Czerkawskiej, Magdy Czapińskiej, Jacka Korczakowskiego, Wojciecha Kejne i Ernesta Brylla.

Pod koniec płyty można usłyszeć takie słowa:

,,Proszę Państwa! Kolęda to wspólne śpiewanie, to wiara w rzeczywistość pełną nadziei, prostych radości i ładnych smutków. Myślę, że powinniśmy sobie wszyscy nawzajem życzyć więcej kolędy,
a nawet i pastorałki w naszym życiu”

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę spokoju i nadziei na lepsze jutro. Byśmy chociaż w te chwile oczami dziecka mogli spojrzeć na otaczający świat. Życzę, aby polskie kolędy i pastorałki gościły śmielej w naszych domach… i w sercach.

                                                                                                         Michał Matejczuk

,,Nie ma dziś biednych, nie ma bogaczy w ogromie wszechmiłości”

,,Aniele Stróżu, wiesz
Jak nam potrzebny śmiech
Nie proszę cię o wielkie znaki
Przynieś mi z nieba dowcip jaki
Abym się pośmiał też”

Góralska wersja kolędy ,,Oj maluśki, maluśki” – najpiękniejsze wykonanie jakie znam 🙂

,,Oj maluśki, malusieńki, maluśki
Pon Jezus nieduzy,
Usiadł se na psypiecku, psypiecku
fajecke se kuzy”

,,Boże, coś zrodzony w biedzie
Spójrz na ziemię tę zbiedniałą
Wiesz, jak jest, gdy się nie wiedzie
Gdy nic prawie nie zostało”

,,Śmierć się ludziom przytrafia potocznie, umiemy uśmiechem ją zbyć…”

 

Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu jest moim najważniejszym muzycznym świętem, do którego przygotowuje się uważnie i wspominam. Cieszę się, że na YT mogłem obejrzeć większość festiwalowych koncertów. I każdy nowy odnaleziony jest dla mnie niesamowitą gratką.  W tym dziale będę się z Wami dzielił najbardziej wzruszającymi, najpiękniejszymi jak dla mnie koncertami i występami.

Jeden z programów Opola 1988 został poświęcony zmarłemu niemalże 2 miesiące wcześniej Jonaszowi Kofcie. Nie sposób wymienić, które zaprezentowane piosenki są ważniejsze, bo w tym przypadku należy obejrzeć i wsłuchać się w słowa poety.

XXV KFPP w Opolu
23 czerwca 1988
Prowadzący: Bogusław Sobczuk
Gra: Alex Band pod orkiestrą Aleksandra Maliszewskiego

Na początku fortepianowa aranżacja piosenki ,,Pamiętajcie o ogrodach” wprowadza w stan nostalgii i zadumy, mimo, że koncert jest różnorodny. Piosenki są i poważne (,,Jej portret”), i żartobliwe (,,Śpiewać każdy może”). Jonasz Kofta kojarzy mi się właśnie z piosenką ,,Pamiętajcie o ogrodach”, która została zaprezentowana wspólnie przez wszystkich artystów.

,,Dobry wieczór Paniom, dobry wieczór Panom. To właśnie dzisiaj jest ta noc. Noc podczas której, jak chce poeta, zdarzają się rzeczy niemożliwe i to szczęście spotyka niektórych. A też noc podczas której zdarzają się rzeczy choć piękne, to najzwyklejsze – jak choćby wspomnienie własnych uczuć. I to tyczy nas wszystkich. Dlatego proszę, by słuchając tekstów tego koncertu nie zapominali Państwo, że takie sytuacje, takie myśli i takie uczucia, zdarzyły się nam wszystkim.”

,,W swoim czasie powstał utwór będący wynikiem porywu afirmacji świata, mówiący o tym jak świetnie jest wstać skoro świt. Gdyby jego twórca, gdyby autor tej piosenki przypuszczał, że będzie ona pełniła rolę swojego rodzaju budzika i zachęcała niewyspanych ludzi by Ci udali się do nędznie płatnej pracy, z pewnością zadrżałaby mu przy pisaniu tego utworu ręka, a przecież nie sposób tej piosence odmówić i urody, i wdzięku”

i zjawiskowa Halina Frąckowiak…

Występ Andrzeja Zauchy

,,Ubyło nam
Ubyło
Choć każdy przewidzieć mógł
Śmiertelna do życia miłość
Zwaliła i ciebie z nóg
Śmierć się ludziom przytrafia potocznie
Umiemy uśmiechem ją zbyć
Teraz po prostu odpoczniesz
Tylko nam
Będzie trudniej żyć”

81a86d027c5f5e5519f82ee59e41b877,640,0,0,0

(Jonasz Kofta)

Mam nadzieję, że po dorobek artysty jeszcze nie raz będą sięgać współcześni ludzie, a takich koncertów jak ten w Opolu będzie w przyszłości jeszcze więcej. Ciesze się, że powstały kompilacje płyt, zbiory dzieł Jonasza Kofty, które pokazują piękny przekrój jego twórczości.