,,Gospel nauczył mnie wielu rzeczy(…) jak śpiewać bez muzyki, traktując własny głos jak instrument, używając stóp jak bębnów, a rąk jak tamburynu”

james-robert-parish-po-prostu-whitney-we-will-always-love-you-cover-okladka

 

Najpiękniejszym dopełnieniem twórczości artysty jest poznanie jego życia zanim stał się sławny, z jakiego domu się wywodził i jakie wartości przyświecały przez ten okres. Otrzymałem niedawno biografię Whitney Houston autorstwa Jamesa Roberta Parisha. Może dla wielu jest to książka, która nie zawiera sensacji, pikanterii, szokujących wyznań, ale dla mnie przedstawia kulisy przeobrażania się Nippy (tak nazywana była od najmłodszych lat nasza Whitney) w najbardziej utalentowaną wokalistkę.  Historia dziewczyny z kościoła, która podbiła serca milionów ludzi na całym świecie.

 

 

,,Zabierając mnie do kościoła, matka ofiarowała mi dwa wspaniałe dary: podstawy muzyki gospel i duchową tradycję”

WHitneyCissy

(Whitney z mamą)

Historia młodej dziewczyny, która borykała się z wieloma problemami. Podejrzewano ją nawet o homoseksualizm. Zaciekawiła mnie historia Whitney, która rozpoczęła pracę jako modelka! Kiedy była razem z mama, Cissy Houston, na zakupach w Nowym Jorku, Whitney została zauważona przez fotografa Deana Avedona, który zaprosił Nippy na casting. Ta, początkowo niechętna pomysłowi, za zachętą matki spróbowała jednak sił. Frances Grill, która prowadziła agencję modelek tak wspominała Whitney:

 

 

,,Wszyscy ją uwielbiali. Była jak przypływ dobrej energii, tylko takim mianem mogę ja określić. Nazwałabym ją dziewczyną o bardzo czystej duszy”

seventeen

(Whitney dla magazynu ,,Seventeen”)

Pracowała dla magazynów ,,Cosmpopolitan”, ,,Mademoiselle” i ,,Young Miss” oraz pojawiła się na okładkach prestiżowych ,,Glamour” i ,,Seventeen”. Jednak blask fleszy nie leżał w naturze młodziutkiej Whitney, która uważała, że ,,pięknem jest to, jak się czujesz ze sobą”.

 

Whitney-Houston-model-620x480

(fot. Getty)

 

Największym marzeniem jej było zostanie wokalistką. Pojawiała się w chórkach swojej matki i tym samym zyskiwała sobie coraz to nowych ,,fanów”. Powiedziała:

 

 

,,Pochodzę z dużej rodziny śpiewających perfekcjonistek i jestem taka jak one”

Aretha Franklin była jej matka chrzestną, Dionne Warwick ciotką, matką zapowiadała się na znakomita piosenkarkę – trudno się nie zgodzić ze słowami Whitney. Początek kariery to nie album, ale nagrania, które często są pomijane. Dlatego postaram się przybliżyć trochę ten temat.
W 1982 r. wytwórnia Elektra Records przygotowała dla zespołu Material album ,,One Down”, na którym miała zaśpiewać Whitney. Piosenka nosiła tytuł ,,Memories”. W tym utworzy młodej piosnekarce towarzyszył saksofon tenorowy Archiego Sheppa. Tygodnik ,,Village Voice”, który zrecenzował płytę, wiele uwagi poświęcił właśnie Whitney i uznali, że ,,Whitney Houston i Archie Shepp przekształcili ,,Memories” w jedną z najwspanialszych ballad”.

 

 

 

 

W 1983 r. Whitney podpisała umowę z Columbia Records na nagranie albumu ,,Paul Jabara and Friends”, gdzie zaśpiewała tam piosenkę ,,Eternal Love”

 

 

 

 

Clive Davis, który podpisał z Whitney kontrakt w 1983 r. nie wiedział, że będzie to trudny orzech do zgryzienia. Za plecami Whitney wciąż stała matka, która pilnowała by show biznes nie zrobił jej córce krzywdy. Dotyczyło to m.in. strojów, w których miała występować Whitney. Pewnego dnia oznajmiła menadżerom: ,,Możecie sobie zabrać te śmieci. Nie wiem, kto i po co to sprowadził, ale Whitney tego nie założy. Nie będzie trzęsła tyłkiem ani pokazywała swoich wdzięków (… )Ja się zajmę jej strojami, Wy karierą”. Merv Griffin zaprosił Cliva Davisa do swego programu, gdzie miał światu przedstawić nową gwiazdę – Whitney Houston. Zaśpiewała piosenkę ,,Home”, a za kulisami stała jej matka, która dyrygowała muzykami. Tak rozpoczęła się wielka kariera młodziutkiej wokalistki.

 

 ,,Była Lena Horne. Teraz jest Dionne Warwick, ale jeśli pałeczkę miałby przejąć ktoś, kto ma dziewiętnaście lat, jest elegancki, wrażliwy, niewinny i kto posiada nie tylko niezwykły talent, ale i duszę, to moim zdaniem będzie to Whitney Houston (…) Jest piękną dziewczyną i jej sposób bycia nikogo nie rani (…) Albo się ma to coś, albo nie. Ona to ma”

 

Później Cissy Houston wraz z córką zaśpiewały ,,Ain`t no way” – utwór, który Cissy śpiewała kilka lat wcześniej wraz z Arethą Franklin w Filharmonii Nowojorskiej.

 

W 1984 r. Arista rozpoczęła promocję wokalistki. Zaczęła prezentować piosenki ,,Home” i ,,I am changing”. Mark Bego, który napisał książkę w 1986 ,,Whitney!” powiedział:

 

 

,,Emocjonująca interpretacja tych dwóch piosenek dokonana przez Whitney była taka, że cały zgromadzony tłum słuchał jak zaczarowany”

 

 

 

19841

(1984)

Role aktorskie również przewidziane były dla wschodzącej gwiazdy. Wystąpiła w serialu ,,Silver spoons”, ale obie strony odczuły, że raczej nie tędy droga. Jedne z pierwszych piosenek Whitney to duety, które nagrała z: Teddym Pendegrassem ( ,,Hold me”) oraz z Jermainem Jacksonem (,,Take Good Care of My Heart” ,,Nobody loves me like you do”). Te piosenki znajdują na debiutanckiej płycie Whitney. Z tym ostatnim wokalistą posadzano ją o romans. Mimo, że zaprzeczali oboje – świat celebrytów nie pozstawił na nich suchej nitki.

Jedną z piosenek, która została nagrana nieco później jest ,,If you say my eyes are beautiful”, która osobiście uwielbiam i należy do moich ulubionych

 

 

 

 

 

Z 1984 r. pochodzi piosenka, której wersja studyjna i dobra jakościowo jest poza zasięgiem jak na razie. Mam nadzieję, że to się zmieni.

 

Uważano, że Whitney musi porzucić swoje czarne korzenie i gospel, bo inaczej nie osiągnie sukcesu. Mówiono, że druga Aretha Franklin nie przejdzie w świecie muzyki, że to już było…
Kolejne rozdziały na temat powstawania piosenek, sprzedaży płyt, budowaniu rodziny upływały mi przy muzyce Whitney. Słuchałem raz jeszcze, ale jakby na nowo piosenek, bo poznałem ich genezę. Uważam, że warto sięgnąć po tę lekturę, żeby mieć chociaż wiedze na temat pochodzenia Nippy.
W tym artykule chciałem podzielić się z Wami o początkowych utworach, które są często pomijane. A przecież jest w nich piękno, talent i miłość. Ale to również historia ciemnoskórej dziewczyny, którą próbowano nieco przeobrazić na wokalistkę ,,białą”. Dzięki Bogu, ten zamiar nie został do końca wcielony w życie.

 

,,Płyta Whitney Houston zadebiutowała oficjalnie 14 lutego 1985. Prawdziwa walentynka dla całego świata”

 

1985

(1985, Grammy)

,,Ludzie zawsze mówili: nic z niej nie będzie, bo jest gruba. Ale jak widać to nie problem. Bo sprzedaje płyty, prawda?”

1

To jeden z cytatów z książki Caroine Sanderson ,,Być jak Adele”… Natrafiłem na nią w Carrefourze..w koszach z książkami…a to, że kocham biografie, zwłaszcza artystów, muzyków, piosenkarek – spowodowało, że zakupiłem tę książkę. I nie żałuje… Książka ma 238 stron, ale czyta sie ją szybko..łatwo…Posiadam dyskografię Adele, mimo, że na początku  nie interesowałem się nią aż tak. Wiedziałem, że wypadałoby poznać jej piosenki i tak zaczęła się moja miłość do artystki…

Obrazek

W książce krok po kroku opisane jest ze szczegółami jak aktorka krok po kroku zdobywała serca nie tylko publiczności, ale i krytyków muzycznych… Pięknie przedstawiona jest geneza poszczególnych utworów…dość ,,brutalna” jest historia powstania piosenki ,,Chasing Pavements”.

,,Chasing Pavements” jest bezpośrednim następstwem bójki między nią a jej ukochanym – a ściślej byłym (….) Zakochana Adele odkrywa zdradę swego chłopaka, wbiega do lokalu i wymierza mu siarczysty policzek – tak siarczysty, że zostaje wyrzucona za drzwi. Na zewnątrz rusza biegiem po Oxford Street i właśnie wtedy przychodzą jej do głowy te słowa ,,Chasing Pavements”.

2

Jednak sława może nieźle namieszać. Pamiętam, wracałem od rodziców do Zielonej Góry, wczytany w książkę. Znalazłem w książce urywek, który rozbawił mnie na resztę drogi.

,,Zeszłego lata spotykałam się z jednym chłopakiem, który nie miał pojęcia kim jestem. W ogóle nie rozmawialiśmy
o muzyce… Ale gdy po raz pierwszy zaprosiłam go do domu, poszedł do toalety
i zobaczył tę kolekcję nagród. I tak się przeraził, że już nigdy więcej się nie pojawił”

3

Nie przez przypadek dałem taki a nie inny tytuł tego posta. Chciałem podkreslić, że nasze talenty rodzą sie kiedy zaczynamy w siebie wierzyć. Nie dajcie sobie wmówić, że jesteście gorsi…Świat narzuca olbrzymie tempo, daje nam wzorce, które nie zawsze są godne naśladowania…To, że żyjemy w czasach, gdzie tyłek i cycki są na sprzedaż i są podstawą ,,być albo nie być” – nie znaczy, że musimy postępować podobnie….

Piosenki, które wstawiłem pochodzą z  koncertu z 2011 r. w Royal ALbert Hall w Londynie. Mój ulubiony album. Wydany został na DVD, Blu-Ray i Cd. Ma status płyty multiplatynowej w wielu krajach 😀 Gorąco polecam