,,Całą płytę nagraliśmy po angielsku i to był nasz błąd, nie mieliśmy szansy dotrzeć do szerszego grona słuchaczy, zwłaszcza, że był to już okres ponownej fascynacji językiem ojczystym”

Wspominałem Wam kiedyś, jak na swoim czerwonym walkmanie poznawałem kultowe albumy lat 90-tych. Zespół o którym napiszę był chyba najczęściej ,,piłowany”. Wtedy kojarzyli mi się oni z bardzo nowoczesną jak na tamte czasy linią melodyczną. Miałem wtedy może z 10 lat… Tytuł tego artykułu jest bardzo trafny (dotyczy on dokładnie drugiego albumu, który wydali). O początkach ich drogi artystycznej wiedziałem niewiele. Dopiero reedycja albumów pozwoliła mi przesłuchać dogłębnie cały ten pierwszy materiał. Jakie były moje wrażenia? Gdyby te albumy wydane zostały gdzieś na świecie, wróżyłbym im nawet międzynarodową karierę!  Jeden z założycieli tego zespołu (najbardziej znany), pod koniec lat 80-tych śpiewał z łódzką formacją Skewer. Jak mówił, od dawna zamierzał stworzyć własny zespół grający ,,muzykę dusz” i ,,w którym liczyłby się szeroko pojęty profesjonalizm”. Na początku lat 90-tych byli porównywani do takich grup jak: King Crimson, Genesis czy Alan Parson Project. Jednak tak naprawdę mieli swój własny niepowtarzalny styl, który mimo, że się zmieniał to w błyskawicznym tempie pozwolił zdobyć im olbrzymią popularność w Polsce! O kim mowa? Źródłami do wpisu są wywiady zamieszczone na łamach czasopism: ,,Brum” z 1994, 1995, ,,Bravo”z 1994 – 1996, ,,Popcorn” 1994 czy ,,Panorama” 1995.

beg-vinyl

Varius Manx! Pamiętam, że nazwa była dość trudna, więc na początku ten zespół nazywany był różnie! Niektórzy nazywali ich Variusami, inni mówili ,,Manx”, a kolejni nazywali po imieniu np. wokalistki. Ale zanim o tym opowiem, zacznijmy od początku. Skąd taka nazwa? Robert Janson opowiedział o tym dokładnie w wywiadzie dla czasopisma ,,Brum” w 1994 r.

,,Kiedyś zupełnie przypadkowo wpadł mi w ręce numer Przekroju, w którym przeczytałem o pewnym gatunku kota, żyjącego na Wyspach Pacyfiku, którego cechą charakterystyczną jest to, że nie ma ogona. Pomyślałem, że to musi bardzo dziwnie wyglądać. Ta rasa nosi nazwę Manx,
a varius w słowniku łacińskim oznacza właśnie coś dziwnego i niespotykanego”.

,,The beginning” powstała w S-4 w 1990 r. przy udziale Jarka Regulskiego. Jak wspomniał,  album ten spodobał się nawet Jerzemu Skolimowskiemu, polskiemu reżyserowi i aktorowi. Faktycznie piosenki z tej płyty nazwałbym bardziej filmowymi. Mają swój styl i klimat. Na pewno było to dla mnie zaskoczeniem. Zupełnie inna odsłona tego co już znałem. Początkowo kompletnie nie pasowało mi do tego zespołu… W jednym ze współczesnych wywiadów Robert Janson powiedział, że od zawsze kochał muzykę instrumentalną, filmową, bo jest odzwierciedleniem jego duszy. Ale wracając jeszcze do wywiadu z 1994 r. stwierdził, że filmem interesował się wcześniej niż muzyką, a za dziecka gwizdał motywy z ,,Janosika”, ,,Psa cywila” czy ,,Czterech pancernych…”.

Z drugiej strony album ten pozwolił mi zobaczyć jak rozwijała się droga artystyczna tej formacji. Co tak naprawdę grało im w duszy w 1990 r. Materiał z tej płyty doceniłem z czasem. Ogromnie się cieszę, że płyta została wydana także na winylu.

beg-winyl

 

,,Nie nazwałbym tej muzyki New Age – to impresje stricte filmowe, obrazowe, ilustracyjne, ale nie w stylu Kulpowicza czy Komendarka, lecz bliżej Morricone (któremu zresztą poświęciliśmy jeden utwór gdy ,,przeżywszy” Misję zbladłem i odpadłem)  i Vollenveidera”

Posłuchajcie ,,Sympathy”

Tak wygląda spis utworów z kasety magnetofonowej:

varius-manx-kaseta

kaseta-vm

Przed wejściem do studia nie mieli prób, aranże robili w hotelu. Takiej muzyki się wtedy nie słuchało, puszczali je jedynie m.in. Jerzy Kordowicz czy Marek Niedźwiecki w swoich audycjach. Występowali w składzie: Paweł i Michał Marciniakowie, Piotr Sobczak (opuścił pod koniec nagrywania płyty), Tomek Ziułkiewicz i Robert Janson. Płytę CD zdobyłem wtedy, kiedy ukazała się reedycja. Na niej pojawiły się dwa inne nagrania ,,Mój przyjaciel” i ,,The paper ships” z wokalem Anity Lipnickiej (mimo, że to późniejsze kompozycje)! – (nie sugerujcie się błędną okładką!)

W 1992 r. do zespołu zaproszono Roberta Amiriana, który miał ,,pilnować artykulacji językowych i wymowy”. Okazało się, że bardzo dobrze śpiewa i stał się jednym z nich. Po rozstaniu z Tamerlane do zespołu dołączył także Sławomir Romanowski. To nie były tylko zmiany personalne. Zespół zaczął tworzyć nieco inna muzykę. Nowe oblicze zespołu (stąd nowy tytuł płyty ,,The New Shape”). Doszły m.in.  bębny. Jak wspominał Robert Janson w jednym z wywiadów, na kasetę czekali 14 miesięcy, na CD 20. Piosenka ,,Blind Fate” została przez wielu uznana za najpiękniejszą balladę 1992 r. Płyta ujrzała światło dzienne w 1993 r.

Nad realizacją nagrań czuwał Leszek Kamiński. Teksty napisał m.in.  Robert Amirian.

,,Płyta była dość smutna, może nastrojowa, zbliżona do klimatów Alan Parson Project”

Tak jak poprzednią, płytę bardziej poznałem w momencie, gdy ukazała się reedycja z bonusami. Na tej płycie znalazły się kolejne ,,perełki” : ,,Belt” i ,,Say me today”. Ta druga z wokalem Anity Lipnickiej. W piosence ,,Memphis” słyszymy Edytę Bartosiewicz! Ciekawostką jest to, że nad płytą pracował też późniejszy wokalista Ich Troje – Jacek Łągwa! Czyli sami widzicie – nazwiska na poziomie! Ja niezmiennie od lat zakochany jestem w utworze ,,Distant Heartbeat”…

amirian

Ta fotografia Roberta Amiriana pojawiła się na kasecie zespołu Collage w 1993 r.

vm-2

Popularność zyskały sobie piosenki ,,Blind fate” i ,,Dream time song”, które znalazły się również na rockowej kompilacji ,,SPV Vol.1″.

skladanka-1993

Jak wyglądała sytuacja na listach przebojów? 22.01. 1993 r. piosenka ,,Dream Time Song” zadebiutowała na liście i utrzymywała się na niej 9 tygodni. Oscylowała między 32 a 48 miejscem. Natomiast ,,Blind fate” zadebiutował 11.06.1993 r. – oscylował między 16 a 49 miejscem.

Jak zaczęła się przygoda z Anitą Lipnicką?

,,Któregoś dnia Adam Kołaciński (Radio Łódź) dał nam kasetę jakiegoś piwnicznego bandu z Piotrkowa Trybunalskiego z fajnie śpiewającą dziewczyną. Wysłuchaliśmy tego i załamaliśmy się, było tam może pięć minut jej ciekawej wokalizy. Ale Maciej Pilarczyk zafascynowany jej urodą i głosem namówił nas na wspólne nagrania. Okazało się, że jak zaśpiewała pod nasze kompozycje to obydwu stronom sprawiło to dużo przyjemności”

vmvmvmv

Anita Lipnicka związana była z grupą Certyfikado. Jak wspomniała, był to typowy ,,garażowy zespół, grający progresywnego rocka. Zespół o wielkich marzeniach i małych możliwościach”. Kiedy dołączyła do zespołu była zafascynowana Whitney Houston, Mariah Carey, Edytą Bartosiewicz, Barbrą Streisand czy Oletą Adams. Powstała płyta ,,Emu”… Płyta inna, doskonała, dojrzała… Ale to temat na kiedy indziej.

brum-1994-1-kopia

Reklamy

,,Przełamałam się dopiero w liceum, gdzie podczas rozdawania matur wystąpiłam z piosenką Memory z musicalu Cats…”

Ta artystka była od zawsze. W gazetach, w telewizji, w czasopismach dla młodzieży, które kupowałem w szkolnym sklepiku. Stała się na pewno nieodłącznym elementem mojego dzieciństwa i pierwszych miłosnych uniesień. Przez ostanie dni słuchałem namiętnie jej albumu koncertowego z 1995 r. I mimo, że posiadam jej debiutancką kasetę (!), a o niej samej było głośno w ówczesnej prasie, to ja zdecydowałem się przybliżyć dziś początki jej kariery! Przyznam, że materiałów z tego okresu jak na lekarstwo. Może dlatego, że zaczęła medialnie istnieć dopiero od 1994 r. Do tego czasu towarzyszyła zespołom, z którymi nagrała naprawdę dobre kawałki! No ale zacznijmy od początku… Muzyka towarzyszyła jej od wczesnych lat dzieciństwa. Jej tata grał na saksofonie i klarnecie (na nim grał np. hymn Lata z radiem ,,Polkę Dziadek”). Zapytana o to, od kiedy śpiewa – odpowiedziała, że od zawsze. Jej największym marzeniem było zobaczyć na żywo Barbrę Streisand, która była (i  nadal jest) ,,najpiękniejszym wzorem, najwspanialszą kobietą, guru”. Marzenie spełniła. Z polskich artystek: Beatę Kozidrak i Korę. Słuchała także Kate Bush, Arethę Franklin i Sinead O’Connor.  Ta ostatnia wywarła na artystce takie wrażenie, że… sama zgoliła włosy na zapałkę! (dzięki Paulinie zdobyłem takie zdjęcie, które zamieściłem poniżej). Z bardziej rockowych brzmień na pewno warto wyróżnić Breakoutów, Niebiesko-Czarnych, Beatlesów, Slayer`a czy zespół Testament. Występowała podczas szkolnych przedstawień, a nawet w kościele. Dostała się do szkoły muzycznej, ale z powodu braku dojazdu (mieszkała w Sulejówku) musiała zrezygnować… Zanim nagrała świetną płytę, która stawiana jest za wzór nie tylko dla innych artystów, wokalistka ciężko pracowała na swój sukces. Głosem mocnym jak dzwon ujęła muzyków, z którymi występowała. Coraz więcej ludzi widziało w niej wielką nadzieję polskiego rocka…  No i nie zawiodła ich! Szturmem zdobyła serca publiczności, a nawet wystąpiła jako support przed samym… Bobem Dylanem! Źródłami do dzisiejszego wpisu są wywiady i fotografie zamieszczone na łamach czasopism: ,,Panorama” 1993-1995, ,,Popcorn” 1995, ,,Bravo” 1994-1996, ,,Filipinka” 1994, ,,Brum” 1994,1995 i innych, a także audycji radiowych (Polskie Radio) i współczesnych wywiadów.

pn-1994-kopia

Kasia Kowalska nigdy nie była i nie jest dla mnie artystką jednego gatunku. W jej muzyce słychać wyraźnie rock, blues, jazz, metal oraz pop. Takim przełomem, jak wskazuje tytuł, było wystąpienie podczas pożegnania maturalnych klas. Artystka tak wspominała to wydarzenie:

,,Byłam w trzeciej licealnej, kiedy było nam trzeba pożegnać czwarte.
Pamiętam jak dziś: dziewiąta rano, obskurna sala gimnastyczna, z tyłu oczywiście – grono. Do tego akompaniament roztrojonego pianina i ta przecudna gimnastyczna akustyka. Świadectwa maturalne odebrane, czwarte klasy siedzą na krzesełkach, ja wychodzę i czuję, jak mi się trzęsie spódnica. Zaśpiewałam… i cisza. Wstaje jeden z najwyższych chłopaków. Patrzę i myślę: rzuci krzesłem. Za nim wstają następni. Wtedy po raz pierwszy w życiu dostałam brawa na stojąco. Oczywiście bisowałam”

Z początkami drogi muzycznej tej artystki kojarzy się zespół  Evergreen, a także Robert Amirian. Jak on wspominał artystkę? Tak powiedział w audycji  ,,Historia Bardzo niebieskich migdałów„:

,,Po liceum poznałem młodziutką, ogoloną zupełnie na jeża dziewczynę,
która okazała się Kasią Kowalską (…) Wtedy zaczęliśmy w kuchni próbować pierwszych własnych podrygów (…) Okazało się, że jest to coś, co nas najbardziej kręci. Nawet jeśli nie było to na światowym poziomie, był to przejaw życia, pewnej kreatywności. Poznaliśmy się w Cafe Murzynek (…)To wszystko było czysto akustyczne. Zestaw muzyków był przedziwny. Nawet się pojawił Mikołaj Pietrzak, syn Jana Pietrzaka. Opieraliśmy się głównie na własnych piosenkach. Kasia lubiła i umiała śpiewać piosenki innych wykonawców, co nie jest częstym darem ”

To właśnie z Robertem Amirianem współpracował zespół Genocide, a owocem tej współpracy był album ,,Flood and field (for the common man)” wydany w 1992 r. Na nim gościnnie wystąpiła młodziutka artystka. Zaśpiewała wspólnie z Robertem Amirianem balladę ,,Hearts” – dla mnie jeden z najlepszych numerów na kasecie!

,,Amirian zgarnął mnie z jakiejś imprezy do studia,
gdzie nagrywał płytę z zespołem Genocide. Tam zadebiutowałam”

genoside

Jednak więcej Kasi Kowalskiej słyszymy w muzycznym projekcie z formacją Talking Pictures. Wspólnie śpiewała z Norbertem Smolińskim. Płyta ukazała się na winylu i na nośniku cyfrowym.

,,Na początku był Talking Pictures i wspólna płyta nagrana przez przypadek,
zresztą rozstaliśmy się później bardzo szybko…”

tpi-1992

tp

tp-kopia

Na tej płycie znalazłem swoje ,,perełki”. Piosenki ,,Tears for sorrow” i ,,The road” należą do moich ulubionych.

W 1993 r. w Izabelin Studio nagrana została płyta ,,Earth” zespołu Human. Kasia Kowalska także wystąpiła tam gościnnie.
W tym samym roku zaśpiewała utwór ,,No women, no cry” na trzeci studyjny album warszawskiego zespołu Hetman. Ciekawostką jest to, że album zawierał w większości rockowe wersje… piosenek biesiadnych!

het

k

kas

W roku 1993 wystąpiła w chórkach na płycie ,,Demon” formacji Fatum.

demon

,,Zaczęłam się udzielać w różnych chórkach i nagrywałam różne reklamówki. W studiu
w Sulejówku poznałam Ewę Bem, zaprosiła mnie do udziału w trasie koncertowej. Później były warsztaty jazzowe, tam zetknęłam się z ludźmi z Metra. Wówczas wszystko zaczęło się na dobre…”

W 1994 r. nakładem wytwórni muzycznej Silverton ukazała się płyta ,,60/70 Piersi i przyjaciele”zespołu Piersi, na którym znalazły się covery starszych piosenek. Jedna z nich ,,Gdybyś kochał hej” towarzyszyła artystce w czasie jej solowych występów. Bardzo lubię to wykonanie. Na płycie znalazła się piosenka ,,Umówiłem się z nią na dziewiątą”, w której zaśpiewała.

pier

kk

k-lysa

Niemal łysa Kasia! 🙂

kko

,,Zawsze myślałam o tym, by zostać uznaną wokalistką. To było moje hobby, miałam na tym tle strasznego fioła (…) Im więcej serca oddaje się jakiejś sprawie, tym większe są szanse odniesienia sukcesu (…) Oczywiście nie można zapominać przy tym o zachowaniu rozsądku”

18 września 1994 r. premierę miała debiutancka płyta Kasi Kowalskiej ,,Gemini”. Piosenki nagrano w Studiu Izabelin w lipcu i sierpniu 1994 roku. Nad produkcją czuwała Katarzyna Kanclerz, która pomogła Kasi Kowalskiej w sukcesie. Sam Grzegorz Ciechowski uczestniczył w nagraniu tego kultowego albumu. Był flecistą w piosence ,,Kto może mi to dać”, a także namówił samą artystkę na zaśpiewanie utworu z repertuaru Led Zeppelin ,,No quarter”. Na krążku znajdujemy także ,,Dziwny jest ten świat” Czesława Niemena, a także piosenkę z repertuaru Arethy Franklin. No i co najważniejsze – w większości autorem piosenek na albumie była… ona sama!

,,Zawsze pisałam i chciałam pisać teksty, bo uważam, że mam wiele do powiedzenia. Kiedyś nie lubiłam śpiewać po polsku, bo wstydziłam się takiej pełnej otwartości, takiego ekshibicjonizmu, ale przeszłam już dużo i dojrzałam do tego, żeby głośno mówić o tym, co mnie boli, co czuję.”

gem

A na płycie CD:

g

Ciężko wybrać ulubione kawałki na płycie – album w całości to arcydzieło. Zaryzykuje i wybiorę cztery utwory: Heart of green”, ,,Kto może to dać” i interpretacje piosenek ,,Dziwny jest ten świat” i ,,I never loved a man” .

,, Ten utwór to klasyka Amiriana. Jest pięknie, jest zielono, jest słońce. Sama się dziwę, że zaśpiewałam taką piosenkę”

W nawiązaniu do ostatniej piosenki artystka również to skwitowała w jednym z wywiadów:

,,I never loved a man – to piękny standard. Znam go z wykonania Arethy Franklin. Żałuję, że nie mogę pamiętać, że nie rozumiem tych wspaniałych czasów.  Lata 60-te są esencją teraźniejszości. Ale tylko w dziedzinie muzyki. Niepotrzebnie dorabia się do nich jakąś  nową ideologię”

xl96

,,Zawsze myślałam o tym, by zostać uznaną wokalistką.
To było moje hobby, miałam na tym tle strasznego fioła”

Płyta dostała nagrodę Fryderyka jako ,,Debiut roku”, a rok później piosenka ,,A to co mam” została piosenką roku. W 1995 r. podczas festiwalu w Sopocie Kasia Kowalska odebrała Bursztynowego Słowika i Słowika Publiczności za piosenki ,,Jak rzecz” i ,,A to co mam”. O tym, jaką pozycje na polskiej scenie muzycznej miała artystka, mówi ten fragment, jaki znalazłem w czasopiśmie ,,Panorama” z 1995 r.

1995-kopia

Ostatnio Kasia Kowalska była gościem Kuby Wojewódzkiego. Znalazłem nawet fragment jego recenzji w czasopiśmie ,,Brum” z października 1994 r. Warta uwagi – ten chłopak zna się na rzeczy.

brum-9494

W 1994 r. wystąpiła w teledysku do piosenki ,,Koziorożec” Edyty Bartosiewicz.

kozi

Wg plebiscytu magazynu ,,Brum” – Kasia Kowalska to numer 1 jako debiut na polskiej scenie muzycznej!

przechwytywanie-w-trybie-pelnoekranowym-2016-10-09-145037

brum-94-2

img_20161010_003742

A jak wspominała występ przed Bobem Dylanem?

,,Wychodzę na deski Kongresowej, a tam w pierwszym rzędzie: Mann, Materna, Teleexpress. I kto mnie zna? Kto mnie poprze?Do tego jeszcze z nowym, nieogranym zespołem. A za plecami Dylan. Czułam się gorzej niż wtedy przed apelem. To pięknie brzmi – śpiewać przed Dylanem. Ale tak naprawdę nie mam nawet jego autografu”

Nagrody Polskiego Przemysłu Fonograficznego Fryderyk ’94 I ’95

kasia-kowalska

 

Kasia Kowalska to bardzo kreatywna artystka. Jak wspomniałem, nie jest ikoną jednego gatunku, jednej piosenki. Jak na prawdziwa artystkę przystało szuka inspiracji, nowych muzycznych możliwości, instrumentów. Wszystko na najwyższym poziomie. W tym roku fani mogli usłyszeć bardzo dobry utwór ,,Aya”, który zapowiada nowa płytę piosenkarki. Pani Kasi życzę dalszych sukcesów!!

kkk

,,Chciałam napisać prosty tekst, trafiający do każdego. O ile sobie przypominasz, to w ubiegłym roku, po niezbyt ciepłej i ładnej wiośnie czekaliśmy na lato. I to wspólne czekanie podsunęło mi pomysł.”

Trafiać do ludzi, zachęcać publiczność do wspólnego śpiewania – z takimi założeniami ten zespół wkroczył na polską scenę muzyczną w drugiej połowie lat 70-tych. Słuchając ich pierwszych piosenek można poczuć się jak na harcerskim obozie. Piosenki melodyjne, takie do ogniska. Choć nie wszystkie… Zapytani, czy będą się ,,elektryfikować”, odpowiedzieli, że po prostu ich na to nie stać, a w mieście, z którego pochodzą nie ma nawet takiego sprzętu! Dlatego znakiem rozpoznawczym tej formacji były gitary akustyczne, conga (!), kontrabas. Aż nieprawdopodobne, że kilka lat później staną się oni czołowym rockowym zespołem! Jednak nie jest to tak, że nie mieli oni pojęcia o muzyce rockowej. Wokalistka tej grupy słuchała np. Jimi’ego Hendrixa, zespołów takich jak:  Led Zeppelin, Deep Purple, Queen czy Pink Floyd. Kiedy mieli zadebiutować na opolskiej scenie, stylistka chciała ich przebrać w białe garnitury, a wokalistkę w srebrzystą lamę z rozporkiem – co się im nie do końca podobało. Stało się tak, że jednak postawili na swoim. Ponoć to cyganka wywróżyła sławę dla tej wokalistki… więc może warto wierzyć wróżbom? Ówczesna prasa zastanawiała się, czy to będzie grupa jednego przeboju, jednego sezonu czy też zrobią olbrzymią karierę. Występują do dziś! Źródłami do wpisu są zdjęcia i wywiady z czasopism: ,,Na przełaj” z 1979 r. ,  ,,Non stop” z 1978 r., ,,Panorama” z 1978 r., ,,Śpiewamy i tańczymy” z 1978 r., a także naprawdę interesujące informacje z książki Ewy Tutki – ,,Płynie w nas gorąca krew”. Chyba już wiecie o kim mowa…?

pn 1978 - Kopia

Oczywiście, chodzi o zespół BAJM. Skąd taka nazwa? To siostra Andrzeja Pietrasa – Elżbieta Ondra – z pierwszych liter imion założycieli zespołu ułożyła to ,,dziwne” słowo (Beata Kozidrak, Andrzej Pietras, Jarosław Kozidrak, Marek Winiarski ). Po sukcesie opolskim i tak publiczność nie zapamiętała jeszcze tej nazwy, więc wołali ,,po przeboju”, w stylu: ,,O, dolata idzie” 🙂

Ale wracając do tematu. Oficjalnie BAJM powstał w 1978 r., ale czytając prasę natrafiłem na datę 1977 r. Wytłumaczyć to można tym, że grupa działała zanim oficjalnie stali się BAJM-em. W 1977 r. pojawili się przecież w Krakowie na Studenckim Festiwalu Piosenki. To, że jest to grupa niezwykle utalentowana – to wiemy. Ale fenomenem była tu Beata Kozidrak. Powiedziała, że dopiero kiedy zaśpiewała ,,Ave Maria” to zauważyła, że jej głos działa na ludzi. Ponoć ,,profesorki” płakały ze wzruszenia! Jednak talent zaczął się dużo wcześniej. Uczyła się gry na skrzypcach, później w liceum śpiewała w chórze, a nawet pojawiły się pierwsze zespoły:  Oda 70 (śpiewała w nim także siostra Beaty – Mariola), Meloman i Fobos. Jeśli chodzi o chłopaków z BAJM-u tu na uwagę zasługuje zespół  o dość specyficznej nazwie: ,,Targowisko Próżności”. W 1976 r. Beata Kozidrak wygrała Festiwal Piosenki Zaangażowanej w Koszycach. Grupa powstała wczesną wiosną, by już w kwietniu 1977 r. pojechać na festiwal do Krakowa.

,,Nie zdobyliśmy żadnej nagrody, ale stało się o wiele więcej, bo dzięki magii tego miasta, uroczym kafejkom, niepowtarzalnemu klimatowi nie dało się spać. Zwiedzaliśmy, spacerowaliśmy, rozmawialiśmy. No i zakochaliśmy się w sobie! Andrzej napisał nawet tekst do piosenki „Kraków i ty”. Ten tekst mówił o nas..”

,,Byłam tam dziś
widziałam Kraków nocą jeszcze raz
Tak mi jakoś dziwnie
i pięknie tak…
Tyle mam snów
tyle bajkowych przeżyć
czeka mnie
Pójdę na rynek, zobaczę…”

To był początek sukcesu. Na początku kwietnia 1978 r. podczas VII Przeglądu Wokalistów  i Młodzieżowych Zespołów Muzycznych w Świdniku otrzymali Brązowego Koziołka za ,,Rano” i nagrodę specjalną za piosenkę ,,Kraków i ty”, który był ,,najciekawszym utworem wokalnym do popularyzacji w ramach akcji rozśpiewania młodzieży”.

bajm 1978

z8255059X

non stop 1979 - Kopia

7 kwietnia 1978 r. wystąpili na II Młodzieżowym Przeglądzie Piosenki w Toruniu. O tym, że zaśpiewają ,,Piechotą do lata” zdecydowali dopiero w garderobie! Był to strzał w dziesiątkę – i to dosłownie! Zostali laureatami i dostali się właśnie do ,,Złotej Dziesiątki”. Takie wyróżnienie niosło za sobą jeszcze jedno wydarzenie: udział na festiwalu opolskim. Grupa ćwiczyła w Medyku – w klubie studenckim, a także w Arcusie. Wiele prób odbywało się w domu lub w piwnicy u Beaty Kozidrak.

bajm

W czasopiśmie ,,Śpiewamy i tańczymy” znalazłem takie nuty. Czyżby zaśpiewali tam jednak piosenkę ,,Rano”?

rano

bajm 1978 (2)

,,Ludzie mówili mi, że znowu bzy, ten maj, to takie ograne. A ja specjalnie to zrobiłam”

xx

24 czerwca wystąpili podczas koncertu ,,Debiuty” XVI Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Ich piosenka ,,Piechotą do lata” zajęła II miejsce. Do koncertu przygotowywała ich grupa Novi Singers. Andrzej Koziara podczas śpiewania bisów pojawił się w połowie, ponieważ musiał wrócić się po swój instrument: congę. Zresztą widać to na nagraniu z koncertu. Sam skwitował to tak:

,,Obiecałem, że pożyczę moją congę chłopakowi z Wałów Jagiellońskich, i zostawiłem ją za kulisami, gdy wyszliśmy się ukłonić. Wracam po instrument, a congi nie ma. Chłopak myślał, że już skończyliśmy grać, i ją zabrał. Poszedł ćwiczyć. Znalazłem go, zabrałem congę i wpadłem na scenę w połowie utworu.”

,,Kiedy zaśpiewałam ją w opolskim amfiteatrze, na drugi dzień, gdy szłam ulicą, ludzie mnie zaczepiali i dawałam autografy. Moje pierwsze w życiu autografy! To był naprawdę szok. Miałam wtedy niespełna osiemnaście lat. Sama nie mogłam uwierzyć w to, co się stało. Czułam, że rozpoczynam wspaniałą przygodę. Marzenia zaczynały się spełniać. To było niezwykłe, bo z dnia na dzień stałam się osobą publiczną, rozpoznawalną. Zespół istniał przecież dopiero kilka miesięcy!”

Piosenkę ,,Piechotą do lata” można było posłuchać na dwóch składankach: ,,Przeboje 78″ i ,,XVI Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej. Opole 78″.

opole 78

78 prz

78 przeboje

opoleee

,,To, co pamiętam z tego festiwalu – uśmiechnięte twarze. W pierwszym rzędzie siedział starszy pan i podczas śpiewania Do lata bez przerwy się uśmiechał. Cały czas. To było bardzo miłe”

Kiedy powrócili do Lublina, Chatka Żaka była wypełniona po brzegi. Był to ogromny sukces zespołu. Był kolejny udział w telewizji, tym razem w Studio 2. Wcześniej, oprócz Opola, występowali w ,,Szansonadzie” Jacka Popiołka. 15 lipca odbyły się I Derby Estradowe w Koninie. Zajęli tam I miejsce i nagrodę Złote Kopyto. Kazimierz Lipiński, dyrektor WDK w jednym z wywiadów powiedział, że pierwsze Derby prowadzone były przez Smolenia i Laskowika, a piosenka Bajmu rozpoczynała każde kolejne Derby. Program zarejestrowała telewizja katowicka i krakowska. Wzięli udział w programie ,,Z młodością na ty” w Wilkasach, ale już bez Marka Winiarskiego. Opiekunami grupy było Studenckie Stowarzyszenie Jazzowe w Lublinie.

Najważniejsze piosenki z tego okresu? ,,Wędrowiec”, „Przepis na świat”, „Łamaga”, „Szagadaga” „Weź pod rękę żonę swą”,  „Powiedz, co ci to da”, „Lenartowicz”. Pojawiły się dwie pocztówki dźwiękowe z piosenkami: „Piechotą do lata”, „Nasz dom” oraz „Jeśli wrócisz”, „Weź pod rękę żonę swą”.

,,Nie każdy ma szczęście w grze
O dobry los
Ten tylko umie się śmiać
Kto stracił coś
Kto często padał
Umie docenić wzloty swe”

BAJM okazał się ,,Talentem Roku`78″ wg ,,Świata Młodych”, zdobyli III miejsce z ,,Piechotą do lata” jako ,,Piosenka roku 1978″ wg ,,Panoramy”, a w ,,Non-stopie” V miejsce, jako talent rokujący największe nadzieje.

,,Nie, nie pozostajemy w konwencji Do lata i Rano. Ostatnio np. opracowaliśmy nowy utwór ,,Plażę nudystów”. Bez tekstu. Po prostu tututu, papapa i tak dalej. I mamy basistę, który nie wymawia ,,r”. On ma tu partię solową. Razem jest to bardzo zabawne”.

Podczas III Młodzieżowego Festiwalu Piosenki w Toruniu zaśpiewali ,,Wędrujemy” i ,,Przepis na świat”. Wygrali!

,,To była piosenka narzucona przez organizatorów festiwalu w Toruniu. Nie chcieliśmy jej zagrać tak, jak oni chcieli. Właściwie to były dwie piosenki, druga to „Przepis na świat”. Mieliśmy zagrać z orkiestrą, ale nie pasowało to nam, bo stanowiliśmy zespół. Wyszliśmy jednak na próbę z orkiestrą, zagrała pierwsze takty, a my mówimy, że nie ma mowy, tak nie zagramy. Wykonaliśmy to po swojemu i, o dziwo, spodobało się! Pozwolono nam zagrać obydwie piosenki tak, jak chcieliśmy. Pierwsze i drugie miejsce było nasze. Chyba dostaliśmy też nagrodę publiczności”

,,Wędrujemy zawsze razem
Pod wysokim niebem lata
Przez zielone krajobrazy
Których nie zna żadna mapa”

Wzięli udział podczas VIII Wojewódzkiego Przeglądu Wokalistów i Młodzieżowych Zespołów Muzycznych w Świdniku, podczas koncertu ,,Premiery” XVII Krajowego Festiwalu  Piosenki Polskiej w Opolu, gdzie 28 czerwca zaśpiewali ,,Popatrz, to nasz kraj”, a także na II Derbach Estradowych w Koninie i Festiwalu Piosenki Młodzieżowej w Berlinie. Nagrali też piosenkę ,,Pamiętaj lato z radiem” wraz z Orkiestrą Polskiego Radia i Telewizji w Łodzi pod dyr. Henryka Debicha.

,,Gdy Cię dręczą złe sny
Masz niepokój na twarzy
Wiesz, że znów przyjdą dni
W których nic, w których nic
W których nic się nie zdarzy
Nie narzekaj na los
Zawsze w takiej potrzebie
Nagle znajdzie się ktoś
Z niespodzianką dla Ciebie”

W 1979 r. BAJM kolejny raz wygrał plebiscyt i zyskał miano ,,Talentu roku 1979″. Publiczność zaakceptowała ,,Życie mija mi”, ,,Jesienną bossa novę”, ,,Dla Ciebie Grażyno” i ,,Gaśnie dzień”. Jednak taka muzyka nie pasowała już do Muzyki Młodej Generacji… Rok 1980 to już przygoda z Budką Suflera… Tu też rodziła się rockowa odsłona zespołu. Ten pierwszy okres twórczości zespołu nie doczekał się albumu – a szkoda. Ten etap fajnie określiła jedna z gazet z tamtego okresu: ,,Najlepiej czuli się w melodyjnych piosenkach dyskotekowo – turystycznych o nieskomplikowanych strukturach harmonicznych”. Nie wiem, czy piechotą, ale zespół ten dotarł i zdobył szturmem chyba wszystko, co można było zdobyć w kraju. A co najważniejsze: ogromną popularność. Beata Kozidrak śpiewa fantastycznie po dziś dzień, nie wiem jak ona to robi – ale z wiekiem pięknieje, a jej głos szlachetnieje. Liczę, że wyda także recital z Witebska z 1988 r. w jakości cyfrowej! Byłoby świetnie. Ale o tym jeszcze napiszę…

na przełaj 79 - Kopia

,,Nie wymyśliłam siebie na zimno. To wszystko co na mnie i we mnie jest wielkim spontanem, choć ujętym w ryzy”

Wychowała się na takich zespołach jak ,,Klan”, ,,Romuald i Roman” czy ,,Breakout”. Ale nie tylko z muzyką rockową była związana od dziecka. W jej rodzinnym domu można było usłyszeć także stare białoruskie pieśni, ponieważ ta artystka ma wschodnie korzenie! Później już, jako wokalistka, lubiła słuchać takich artystów jak: Gino Vannelli, Al Jarreau, Ray Charles, Rod Stewart czy zespołu ,,Queen”. Zapytana o wzory wśród wokalistek, odpowiedziała, że nie ma! Za sprawą wyszukanych i odważnych strojów (po części projektu Aleksandry Laski-Wołek) oraz charakterystycznej fryzury – stała się barwnym ptakiem w czasach, które takie barwne do końca nie były… Chciała zostać biologiem, trenowała judo – śpiewa do dziś… Kim jest ta charyzmatyczna artystka? Źródłami do wpisu są wywiady z czasopism: ,,Razem” z 1982 r., z wywiadu z  ,,Rock Estrady” z 1984 r. Wiele wzmianek i zdjęć znalazłem w ,,Panoramie”, ,,Synkopie” i ,,Non Stopie”. Często wracam do współczesnego wywiadu, którego piosenkarka udzieliła dla czasopisma ,,Zwierciadło”.

 

 

1975 ns

Małgorzata Ostrowska. Wulkan energii, wdzięk, głos i talent! Powyższe zdjęcie znalazłem jako pierwsze, dlatego postanowiłem je zamieścić na początku. Ale zanim napiszę o przełomowym 1975 roku, chciałbym powrócić do końca lat 60-tych, początku lat 70-tych, bo wtedy to jako mała dziewczynka zaczęła występować z działającym przy szczecineckiej Szkole Muzycznej, zespole ,,Koliber”. Prowadził go Krzysztof Powalisz. To dzięki niemu trafiła później do Studia Sztuki Estradowej, które działała przy Estradzie Poznańskiej.

,,Jako słuchaczka Studium Estradowego w Poznaniu, fascynowałam się harmonią i brzmieniem głosów. Do tej szkoły dostałam się po niepowodzeniu na egzaminach wstępnych na biologię”

Bardzo się cieszę, że kariera artystki rozpoczęła się właśnie w mojej rodzinnej Zielonej Górze. Od tego momentu można było znaleźć jakiekolwiek informacje i wzmianki o piosenkarce. W programie XI Festiwalu Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze, Małgorzata Ostrowska wystąpiła jako reprezentantka województwa koszalińskiego. Za interpretację piosenki ,,Słowiki” otrzymała Złoty Samowar.

ziel gora 1975

1975 płyta 11

ostr 1975 zg

ostr 19755

zielona gora 1975

(na samej górze, pierwsza od lewej… i najbardziej radosna)

nstop 1975

A tutaj przepiękna okładka  ,,Radaru” z 1975 r.

radar 75

Piosenka ,,Walinki” pojawiła się nie tylko na EP-ce wydanej przez Polskie Nagrania, ale także na (naprawdę bogatej w zdjęcia) kompilacji w Rosji.

1975 valinki

po ros

pn1975

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Artystka wystąpiła na IX Festiwalu Piosenki Żołnierskiej w 1975 r. I okazała się naprawdę miłym zaskoczeniem! Zaśpiewała tam utwór ,,Szalone chłopaki”

kołobrzeg

Piękna piosenka, która została zarejestrowana i można posłuchać na stronie Polskiego Radia (Trójka) w audycji ,,Dzień zwycięstwa, czyli pewna wizja historii”.

Gdzie jesteście chłopaki szalone
Gdzie was rzucił wojenny, zły los
Gdzie wam ścielił kobierce jesieni
złotem, polny pachnący wrzos?
Gdzie są wasze dziewczyny, chłopaki
Te, do których pisało się listy
Te, do których frunęły jak ptaki
Wasze słowa, marzenia i sny?…

W Panoramie z 1978 r. jest wzmianka o tym, że Małgorzata Ostrowska współpracowała z Orkiestrą w Poznaniu. Obok znane już nazwiska.

poznan 1978

orkiestra

Wiedziała, że Studium Estradowe nie da jej ,,papierów” na to, by występować na estradzie. Małgorzata Ostrowska musiała zdać egzaminy w Teatrze Żydowskim w Warszawie.

,,Dostawało się wezwanie jak do wojska. Człowiek przerażony wychodził na środek sceny, gdzie stało krzesło. Siadał, reflektor po oczach, naokoło ciemno. Na widowni komisja egzaminująca, w której zawsze zasiadały arcyważne osoby. Profesor Bardini, Alina Janowska, Wojciech Młynarski. Miałam szczęście, odpowiadałam z mojego ulubionego malarza – Józefa Mehoffera. Ale pierwsze pytanie, jakie mi w ogóle zadano, było takie: „dlaczego się pani tak ubrała?”.

Bardzo lubię ten fragment z wywiadu dla ,,Zwierciadła”.

ostrowska 1976

W 1979 r. powstała grupa Vist, w składzie: Małgorzata Ostrowska, Wanda Kwietniewska, Bożena Krata, Mira Roszkiewicz, Grzegorz Stróżniak i Andrzej Sobolewski. Wzięli udział w Międzynarodowej Wiośnie Estradowej.

vist

Podczas XVIII KFPP w Opolu w 1980 r. otrzymali wyróżnienie, a także zajęli I miejsce w plebiscycie radiowego „Studia Gama” z piosenką ,,Poszedł w świat”

zespol vist

,,Z ośmiorga adaptów tego Studium, siedmioro postanowiło stworzyć grupę wokalną i tak powstała grupa Vist”

vist 79

Grupa śpiewała z orkiestrą ,,Alex Band”, jednak nie miała sprecyzowanego kierunku. Nie bardzo wiedzieli co chcą śpiewać. Zespół zmieniał czterokrotnie skład. Jak artystka wspominała później ten czas?

,,Śpiewając w Viście, wyglądałam jeszcze całkiem inaczej, chodziłam w sukienkach w kwiatki, choć te sukienki nie do końca były takie normalne. Miały jakieś halki, były rozpinane z tyłu. Trochę na przekór, ale zdecydowanie grzeczniej.”

Piosenka ukazała się na składance ,,Plebiscyt Studia Gama” – 10

vist wifon

vist 2

Zaśpiewali jeszcze piosenkę ,,Szalony maj”. a także towarzyszyli jako chórek Hannie Banaszak. Małgorzata Ostrowska dla większości jest kojarzona z Lombardem. O początkach powiedziała tak:

,,Początkowo zespół miał nosić nazwę Skandal. Firma Lombard, którą wybraliśmy ostatecznie narodziła się bez specjalnych podtekstów i dorabianej ideologii (…) Lombard narodził się w maju 1981 roku. Obok Wandy Kwietniewskiej i Grzegorza Stróżniaka jestem jego współzałożycielką. Po pierwszej sesji nagraniowej w Szczecinie, stwierdziliśmy, że to może być to, o co nam chodzi w muzyce”. 

I ten zabawny fragment:

,,Mój mąż wyobrażał sobie kiedyś, że posiadaczka takiego głosu jak mój musi być długą, chudą babą. Okazało się, że nie musi. Wręcz odwrotnie. Każdy człowiek ma dwie istoty”

Na początku muzycznej przygody z zespołem Lombard powiedziała, że drzemie w niej coś osobliwego i jeżeli uda jej się to odkryć i przekazać innym ludziom to będzie dobrze. Po latach można śmiało stwierdzić, że dla muzyki i kultury zrobiła bardzo wiele. O artystce planowałem napisać od dawna. A na pewno od pamiętnego sylwestra w Poznaniu w 2014 r., gdzie przepięknie zaśpiewała piosenki z repertuaru Anny Jantar. Nie spodziewałem się, że piosenkarka rockowa może z takim wdziękiem i klasą zaśpiewać utwór ,,Nie wierz mi, nie ufaj mi”… A jednak! Niedawno była gościem na trasie koncertowej zespołu Kombii. Zaśpiewała tam piosenki z grupy O.N.A. Drobna, piękna kobieta z głosem takim, że trzymałem się krzesła! … Artystce życzę samych sukcesów i nowych fanów! W tym artykule chciałem pokazać początki jej kariery zawodowej do momentu powstania zespołu Lombard. Lata 80-te to już zupełnie inny okres w życiu artystki, mocniejsze brzmienie i interpretacja. O tym na pewno jeszcze napiszę, a jako przedsmak pozostawiam dla Was niektóre, najcenniejsze (z kilkudziesięciu) skany z gazet z lat 80…

Razem 1982

pn 1984 2

pn 1984

opole 84

pn 1983 2

pn1983

sopot 1985

lom

pn 1985

magazyn muzyczny 1983

1986 film

1986

razem 82 1 (2)

,,Na tej płycie nie skłamałam. Każdą piosenkę zaśpiewałam z takim samym zaangażowaniem(…) Ponadto chciałam zaznaczyć każdy etap swojej kariery, pokazać jej przebieg i rozwój”

Pamiętam, że miałem czerwonego walkmana z żółtą szufladką na kasetę. Nie rozstawałem się z nim na krok. Na nim poznawałem najpiękniejsze piosenki świata (czyli te z kaset, które faktycznie w domu były). Miałem swoje ulubione, które przez długie lata kręciły się nie tylko w tym moim walkmanie, ale także w olbrzymiej wieży, która przywędrowała do nas z Holandii. Nie sposób zliczyć, ile razy wkręciła mi się taśma i z jaką precyzją wyciągało się ją z ,,sideł” kieszonki… A potem ołówkiem zwijało się taśmę… kilometry taśmy. Minęło tyle lat, a te kasety wciąż się kręcą. Nie szkodzi, że na niektórych taśma jest posklejana, że momentami głos zanika i przebija się piosenka z drugiej strony. Nieważne, że plastikowe pudełka są porysowane i faktycznie pokazują, że te albumy są już po ,,dwudziestce”…. Ważne, że działają i przywołują wspomnienia. I mają swoje honorowe miejsce na półce.

Jedną z tych kaset wręcz ,,ubóstwiam” i mimo, że mam przecież wydanie CD, to z sentymentem wracam właśnie do niej. Cenię ją nie tylko za piosenki, za przepiękny wokal artystki, ale za kilkustronową okładkę i za słowa, które są na niej napisane. To kawałek nie tylko historii muzyki… ale i smak mojego dzieciństwa. O jakim albumie chciałbym Wam opowiedzieć? Oprócz własnych wspomnień, źródłami do wpisu będą wywiady z magazynów: ,,Uroda” z 1996 r., ,,Czas Krakowski” z 1995 r. , ,,Playboy” z 1994 r., ,,Panorama” 1995/1996, a także fotografie z ,,Popcornu”, ,,Zwierciadła” i innych.

12733998_10201411356083740_4022318209979884360_n

kaseta 5

kaseta 2 a

a na CD jest tak:

cd edyta

,,Dotyk”. Album, który naprawdę dotyka duszy. Subtelność, teksty piosenek, zmysłowa okładka sprawiają wrażenie, że to płyta dla kobiet. No, ale jak to z wrażeniem – potrafi być mylne. Dla mnie to piosenki dla wrażliwych, lubiących dobry wokal i ambitne teksty –  ludzi. Duża zasługa Jacka Cygana, który jest autorem niemal połowy tekstów piosenek na tym albumie. A skoro Jacek Cygan to wiadomo, że musi być poetycko i takie z klasą.
I co najważniejsze album pokazuje dotychczasowy dorobek artystki – mamy na nim przecież utwory, które śpiewała w ,,Metrze”, piosenkę eurowizyjną, a nawet piosenkę zimowo – świąteczną… Album został wydany 8 maja 1995 r…, a nagrany w Studio Buffo w Warszawie… Mija właśnie 21 lat od premiery… Sukces niebywały – 500 tysięcy egzemplarzy. Poczwórna platyna??? Tak, ale w 1997 r.! Podczas Jubileuszu Edyty w 2010 r., Jacek Cygan oznajmił, że album jest… 30 x platynową płytą! A czy ktoś już wie jak jest dziś?

edytka 4

Na albumie mamy 11 niezapomnianych utworów. Zapytana, które ze swoich artystycznych wcieleń jest jej najbliższa odpowiedziała:

,,Myślę, że tekst Jacka Cygana do piosenki Jestem kobietą byłby znakomitą odpowiedzią na to pytanie”

Słodkie żywioły we mnie śpią
Mogę lawiną runąć złą
Żarem pustyni spalam cię
Fatamorganą staję się

Znalazłem kiedyś w ,,Twoim stylu” wywiad z Jackiem Cyganem. Powiedział on o Edycie i o piosenkach z ,,Dotyku” bardzo miłe słowa:

,,Edyta Górniak poraziła wszystkich emocją i prawdą.
Kiedy śpiewała „zanim w popiół się zmienię, chcę być wielkim płomieniem„,
miała moc, która przenosiła się ponad językiem.
Rozumieli to wszyscy (…)
Próbowałem: same, ostre, wszystkie, piękne.
Ale „słodkie” brzmi najlepiej. I pasuje do Edyty.
Czasem jak odpływ zwalam z nóg, czasem jak przypływ sięgam ust„.
To jest o niej. Taka jest: potrafi zaczarować albo zniszczyć.
Przy okazji tego tekstu oczywiście się ze mnie śmiali: facet napisał Jestem kobietą. A kto miał napisać? Kot? „

idole 3

Moim pierwszym skojarzeniem jest jednak tytułowa piosenka. Pamiętam, że ona była bardzo często słuchana i śpiewana przez fanów Edyty – zwłaszcza przez moje starsze koleżanki. Mało kto wie, ale muzykę do tej piosenki napisał …Piotr Rubik! Jak sama artystka oceniała tę piosenkę?

,, Zakląłeś mnie w dotyk – to tekst napisany przez Jacka Cygana, który przecież
zna mnie tak dobrze, że nie zaproponowałby mi czegoś, co kłóciłoby się ze mną.
To opowieść o marzeniach, jakie snują kobiety na temat miłości.
Wszystko dzieje się w wyobraźni, jest impresją o romantycznej, ale i zmysłowej miłości”

Czy tak już musi być
ze raj ma swe dno
A szczęście ma kres
Dotyk… nie dany mi
A miłość to sen
Miłość to sen…

Z teledyskiem do tej piosenki związana jest inna anegdota, którą opowiedziała Edyta podczas jednego z wywiadów.

 

,,Po jednym z moich koncertów podeszła do mnie jakaś dziewczyna i zapytała: Edytka, a Ty się nie wstydzisz tak pokazać w teledysku?Czego miałabym się wstydzić? – odparłam. Pomyślała chwilę, pomyślała i w końcu stwierdziła: No rzeczywiście, właściwie nic takiego tam nie było.”

Plakat promujący płytę ,,Dotyk”

plakat

plakat

przechwytywanie-w-trybie-pelnoekranowym-2016-10-09-143405

kaseta 3

kaseta 3a

kaseta 2

kaseta 1

Ja mam kilka swoich ulubionych utworów. I bardzo się cieszę, że po tylu latach Edyta sięga na swoich koncertach po piosenki ze swojej debiutanckiej płyty. Zacznę od ,,Litanii”. Pamiętam, jak przeczytałem w spisie utworów ten tytuł. Pomyślałem sobie: ,,Po co sięgnęła po modlitwę?”. Byłem przekonany, że to śpiewana wersja litanii, którą słyszałem nie raz podczas nabożeństw… Nie pamiętam tego, jak ją słuchałem…Ale pamiętam emocje. Ta piosenka wydawała mi się taka odważna, taka inna od pozostałych. Te uczucia wzbudza do dziś… ,,Litania” jest utworem, który Edyta śpiewała przecież wcześniej, jednak dopiero na kasecie odkryłem ją pierwszy raz.

Nadziejo moja,
Która rozpalasz mnie co dnia.
Wieżo przedziwna
Z kości słoniowej, perłowej
Twój raj kuszących słów
Pocieszenie mych pustych dni,
Zmiłuj się
Przyjdź wreszcie wzbogać mnie.
Daj znak.
Ja chcę tam być gdzie ty.
Wszystko jedno gdzie pałac twój…

Pozwolę sobie załączyć wersję live tej piosenki, którą bardzo lubię i cenię. Pochodzi ona z programu telewizyjnego z okazji 1000 przedstawienia spektaklu z 30 maja 2000 r.

idole 1996

Co mnie chwyciło za serce – to dwie piękne, starsze kompozycje, a mianowicie ,,Kasztany” z repertuaru Nataszy Zylskiej i ,,Jej portret” z repertuaru Bogusława Meca. No i niezapomniane słowa Wojciecha Manna przed pierwszą z piosenek: „Przepraszam, że przeszkadzam, ale chciałem tylko powiedzieć, że teraz będzie piosenka o przyrodzie” . Zresztą ,,Kasztany” zaśpiewała Edyta już w 1993 r. podczas XXX Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. Miało tam miejsce niezwykłe widowisko „Do grającej szafy grosik wrzuć… – piosenki z lat 50”.  Skupię się jednak na utworze ,,Jej portret”, dlatego, że Jonasz Kofta to jeden z moich ulubionych poetów (nie tylko piosenki). Faktycznie to wykonanie doceniłem po paru latach, kiedy interesowałem się historią muzyki bardziej dociekliwie. Kobiece spojrzenie, inna interpretacja, ale wciąż ten sam przekaz, dobry smak i ton. I ta muzyka Włodzimierza Nahornego…

12717234_10201411381804383_1565138037237444754_n

,,Szyby” to jedna z moich ulubionych piosenek Edyty Górniak. Janusz Stokłosa stworzył dzieło. Inaczej tego nazwać nie można i nie wypada. Jak ja się ucieszyłem, kiedy na koncercie w Poznaniu w tamtym roku mogłem posłuchać tego utworu na żywo.  Siostry Agata i Maryna Miklaszewskie napisały piękne słowa. Takie osobiste, nawet intymne… bo gdzieś utożsamiam się z tą piosenką i coraz bardziej rozumiem jej przesłanie.

Pytają wszyscy, skąd jesteś i co robisz,
to im wystarczy, że imię jakieś masz.
Nie próbuj opowiadać i mówić im o sobie,
bo zamiast ciebie oni widzą twarz…

,,Ne me quitte pas”. Utwór z 1972 r. Wykonywany przez artystów na całym świecie. Kilka lat temu do swojej płyty dołączyła tę piosenkę Celine Dion. W latach siedemdziesiątych tekst tej piosenki przetłumaczył Adam Kreczmar (piosenkę z jego słowami śpiewała Irena Jarocka). Później po ten tekst sięgnął Wojciech Młynarski. Utwór ,,Nie opuszczaj mnie”, z jego słowami, z muzyką  Jacquesa Brela znalazł się na debiutanckim albumie Edyty. Jedna z najpiękniejszych wersji tej piosenki. W 1994 r. w Teatrze Studio Buffo można było usłyszeć wykonanie tej i innych piosenek Jacquesa Brela.

Ja deszczowym dniem
Ci przyniosę z ziem
gdzie nie pada deszcz
pereł deszczu sznur,
jeśli umrę, z chmur
spłynie do twych rąk
światła złoty krąg
i to będę ja…

edytka 3

,, Dotyk jest spełnieniem moich marzeń”

553976_495967227100323_749946600_n

Pamiętacie może maxi- singiel ,,Dotknij”?? Bardzo mi się spodobała notka w środku… i te wywiady i wspomnienia!

,,Gdy po zgraniu w studiu usłyszałam tę piosenkę po raz pierwszy, byłam bardzo poruszona, potem w domu roztrzęsiona i zła, że nie wzięłam kopii i nie mogłam posłuchać jej znowu… usnęłam dopiero nad ranem”

dotknij 1

dotknij 2

edytka 1

edi4

Podczas ,,Fryderyków” 1995 r. Edyta Górniak zdobyła nagrody w kategorii: Fonograficzny album roku za ,,Dotyk” i w kategorii: Teledysk roku za piosenkę ,,Dotyk”. Oprócz tego były przecież inne nagrody m.in. Teleexpressu, nagroda ,,Złote Struny” czy ,,Play Boxu”. Rok

W czasopiśmie ,,Panorama” znalazłem taki ranking najpopularniejszych artystów:

Panorama 1996

44565_495966740433705_2005038514_n

W 2008 r. Edyta Górniak zdobyła dwie nagrody 60-lecia EMPiK-u w jego plebiscycie. Jako „Najważniejsza osobowość ostatnich 60 lat” oraz „Najważniejsza płyta ostatnich 60 lat” za album ,,Dotyk”. To jest sukces i dowód na to, że płyta jest … wielka! Edyta Górniak koncertuje i pamięta o tym albumie. Mam nadzieję, że doczekam się reedycji z bonusowymi utworami i nagraniami live. Trasa ,,Dotyk” zawierała przecież inne piosenki np. ,,Room for change”, który mimo, że jest anglojęzyczny, to bardzo pasuje do tej debiutanckiej płyty. Piosenki z ,,Dotyku” znamy, nucimy od deski do deski – bo to płyta kultowa. Ci, którzy śledzą karierę Edyty Górniak wiedzą, że w 1995 r.  ukazała się też inna piosenka w jej wykonaniu. Mowa o utworze ,,Magiczne ognie” z repertuaru Grażyny Łobaszewskiej. Jest to piosenka z filmu o tym samym tytule z 1983 roku. Ukazała się ona na kompilacji ,,Koronkowe sny” Zbigniewa Górnego. Wcześniej Edyta zaśpiewała ją na Festiwalu w Opolu w 1993 r.

 

Edycie życzę dalszych sukcesów!

machina 1996

idole nastolatek 1996

edi 1996

12744724_10201411357403773_2966785682723473517_n

edytka 2

machina 19996

machina 1996 n

eg

,,Nie lubię piosenek lekkich. Lubię silny wiatr, huragan, mimo iż wiem, że trudniej jest się oprzeć huraganowi, wyprostować się, iść pod wiatr, odnaleźć siebie”

 O jego piosenkach i występach napisano już wiele. Ale mało kto wie, że tak naprawdę początki jego drogi artystycznej zmierzały w kierunku teatru i sztuki. Interesowała go poezja – sam czytał wiersze Cypriana Kamila Norwida, Arthura Rimbauda, Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego czy Tadeusza Różewicza.  Obserwował ludzi i ich problemy. Chciał o tym śpiewać, opowiadać, choć wiedział, że nie zawsze jest to możliwe w dwugodzinnym koncercie. Największym sprawdzianem umiejętności była dla niego reakcja publiczności. Utożsamiał się z ludźmi, którzy jego słuchali.

,,Zapominam po prostu, że jestem na scenie. Nie widzę rampy, świateł, wydaję mi się, że znajduje się na ulicy między ludźmi. Mówię o wszystkich gnębiących ich sprawach, pokonuję tak jak Oni wszystkie problemy życia codziennego”

 

Wychował się w takim rozśpiewanym domu. Jak wspomniał w jednym ze współczesnych wywiadów, jego ojciec grał na harmonii guzikowej i tak naprawdę to on zachęcał go do śpiewania. Chętnie wracam do jego wywiadów z końca lat 60-tych i początków lat 70-tych. Głównie z ,,Panoramy”, ,,Jazzu” i ,,Synkopy”. Wiele zdjęć dostarczyły mi takie czasopisma jak ,,Non stop”, ,,Nowa wieś” czy ,,Magazyn Filmowy”. Niedawno w moim rodzinnym domu, wśród gazet i książek, odnalazłem jedno jego zdjęcie. Piękna pamiątka! Zdecydowałem, że czas najwyższy dowiedzieć się o tym artyście troszkę więcej. O kim mowa? Jak wyglądały początki drogi artystycznej tego charyzmatycznego i utalentowanego człowieka? Zapraszam do czytania!

1969 stan borys - Kopia

Stan Borys – artysta, który do dziś cieszy publiczność swoim wizerunkiem scenicznym i piosenkami, które zna cała Polska. Stanisław Guzek (tak się nazywał) uczył się gry m. in. na skrzypcach i na klarnecie

,,Szybko te skrzypce przestały mi się podobać, bo chłopcy śmiali się, że futerał
przypomina trumnę. Potem był fortepian i śpiew w szkolnym chórze”

W jego życiu była też poezja…

,,Mając szesnaście lat uciekłem z domu z grupą teatralną.
Jeździłem z amatorskim teatrem Rybałci”

Był to 1958 r. Ten Teatr był dla młodego artysty pierwszym, ważnym doświadczeniem. Zagrał tam główną rolę w sztuce ,,Cyrulik Sewilski”. Jak wspominał ten okres?

,,Cały ten czas poświęciłem na naukę: dykcji, aktorstwa, historii teatru, poruszania się na scenie
i wszystkiego, co jest związane z teatrem. Bardzo dużą pomoc okazał mi Władysław Chłodnicki, który był dyrektorem i reżyserem tego teatru oraz moim opiekunem”

Występował na deskach Teatru Poezji w Rzeszowie, a wcześniej studiował na wydziale teatralnym na Uniwersytecie Ludowym we Wzdowie. W 1961 r. rozpoczął służbę wojskową, ale i tam nie zapomniał o swojej największej pasji. Działał tam amatorski teatrzyk poezji. Doświadczenie nabywał także w Teatrze im. Wandy Siemaszkowej, w Radio Rzeszów czy poprzez współpracę z kabaretem Porfirion. Jeśli chodzi o recytowanie – pierwszy krok nie był najlepszy. Na pierwszym swoim konkursie zajął 24 miejsce na 30 startujących. Taka porażka zmotywowała go jeszcze bardziej. W tym czasie rzeszowska ,,Estrada” zaprosiła go do programu poetyckiego. Mógł występować z prawdziwymi artystami, a co za tym idzie nauczyć się wielu rzeczy. Na rezultaty nie trzeba było długo czekać. Na kolejnym Konkursie Recytatorskim dostał się do finału i zajął 2 miejsce. A w następnym – już 1 ! Dodatkowo otrzymał wyróżnienie na Festiwalu Poezji Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Miłość do teatru spowodowała, że postanowił sam założyć własny ,,teatr”.

,,Zmuszony do opuszczenia teatru, założyłem własny amatorski teatrzyk ,,Symbol”. Istniał przy Studium Nauczycielskim w Rzeszowie. Zrobiłem jeden program typu kabaretowego i programy poetyckie, do których przygotowywałem montaże, także reżyserowałem, dobierałem ludzi, grałem. Na Przeglądzie Teatrzyków Studenckich Polski Południowej zajęliśmy 1 miejsce. Na Wojewódzkim Festiwalu Teatrów Poezji 3 miejsce”

Oczywiście chodzi o sztukę ,,Przedawnienie”. Swoje poetyckie zdolności ukazał na łamach ,,Nowin Rzeszowskich” i zdobył nagrodę w Turnieju Jednego Wiersza. Związany był także z Klubem ,,Poczta”.

 ,,Potem spotkałem Tadeusza Nalepę, który szukał osoby do chórku w nowym zespole. Jak zaśpiewałem w jego domu i szklanki zadrżały w kredensie, to powiedział: Ty będziesz śpiewał,
ja będę robił chórki. Tak się zaczęło”

I trwało dwa lata. Do powstania zespołu Blackout przyczynił się sukces piosenek Tadeusza Nalepy („Boję się psa”; „Nic mi więcej nie trzeba”; „Ktoś wziął mi”), które zaprezentował na I Krajowych Targach Piosenki w Rzeszowie. Zostali zaproszeni na sesję nagraniową do Młodzieżowego Studia „Rytm”.

 

Ktoś wziął mi włosów czarnych Twych zamieć
Ktoś zabrał błękit mi oczu Twych.
I tak jest jak by ten świat ulepił rzeźbiarz bez rąk
I tak jest jak by ktoś miłość na skrzypcach grał mi bez strun

Blackout

 

W 1966 r. zostały nagrane ,,czwórki”. Do moich ulubionych należy ta:

czwora

 

Szkoda, że ta piosenka nie znalazła się na debiutanckiej płycie:

W tej rzece twarz jej się odbiła
Więc odejść mi pozwólcie stąd
Bo wody blask, błękit nieba w nim
Oczy jej przypomina mi

Z innej spodobała mi się bardzo okładka. I oczywiście… ,,Anna”

 

1966 czwórka

 

Nie mów nic, proszę cię,
no bo co można rzec
w takiej chwili
Nie mów, że wrócisz tu,
że odchodzisz na dni
tylko kilka

 

11

12

 

Wg plebiscytu magazynu ,,Jazz” Stanisław Guzek zajął 5 miejsce w kategorii wokalistów, a utwór ,,Anna” – 3 miejsce w kategorii Przebój Roku!

 

W grudniu 1967 r. artysta zakończył współpracę z zespołem, a już 12 marca 1968 r. w Telewizyjnej Giełdzie Piosenki jako Stan Borys wystąpił z zespołem Bizony. Zaśpiewali tam piosenkę ,,Lepiej późno niż wcale” i zdobyli 1 miejsce!  Zaśpiewali także w programie ,,Tele Variete”. Zespół zdobył także nagrody w V Ogólnopolskim Festiwalu Zespołów Estradowych w Olsztynie. Stan Borys za interpretację, Zbigniew Bizoń za opracowanie muzyczne, a ,,Srebrnego Kormorana” przyznano zespołowi za program ,,Intermusica Show”. Do ważniejszych występów grupy można zaliczyć udział w I Festiwalu Zespołów Młodzieżowych o Złotą Kotwicę Sopockiego Lata 1968 oraz w VIII Międzynarodowym Festiwalu Piosenki w Sopocie.

Chciałbym przypomnieć teraz jedno z najważniejszych wydarzeń muzycznych w Polsce – VI Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej. Podczas koncertu ,,Mikrofon i Ekran” Stan Borys zaśpiewał utwór ,,To ziemia”. Jest to kompozycja wyjątkowa. Dzieło Juliusza Loranca i Jonasza Kofty, za które otrzymał nagrodę dziennikarzy. Utwór ten rozpoczynał także debiutancką płytę długogrającą. Sukcesy stały się przepustką do koncertów poza granicami.

,,Przekonałem się, że piosenka ,,To ziemia” przyjmowana jest bardzo różnie przez publiczność. Często zbyt duży entuzjazm, zagłuszający podkład muzyczny zespołu, przeszkadza zarówno wykonawcy jak i słuchaczom. ,,To ziemia” – w moim odczuciu – jest protest-songiem optymistycznym i chciałbym, by do każdego dotarł ten właśnie sens”

Wśród wielu ludzkich spraw
Pamiętaj – nie jesteś sam

Ptak przelatuje, kwitnie kwiat…
To ona – to Ziemia…
Ziemia, ojczyzna ludzi!

 

Piosenka trafiła na płytę z piosenkami z tego festiwalu

opole 68

opole 68 2

Z piosenką ,,To ziemia” występował także na Festiwalu w Sopocie, w ,,miastach NRD”, w Innsbrucku (Austria), na Festiwalu Coupe d`Europe Musicale-68 i ,,w ZSRR”.

Z tego okresu bardzo lubię tę piosenkę!

Ciemno już wypaliła się świeca stopniał wosk
Ciemno już słodkiej wody zabrakło mi
Dobranoc nikt nie powie już,
sam odejdę w głuchą noc
tam gdzie dookoła bezmiar wód, tylko bezmiar wód

W 1969 r. pojawiła się płyta długogrająca:

biz

biz2

Plaża, dzika plaża dzisiaj nas nie słyszy.
Już nie moje imię w mokrym piasku pisze…
Twarz przy twarzy, dłonie w dłoniach…
Wspominamy, rozmyślamy, dziś dalecy,
chociaż wczoraj zakochani

,,Rok 1970 przyniósł zmiany w mojej działalności artystycznej. Zrezygnowałem ze współpracy z zespołem Bizony, ponieważ ten styl muzyczny przestał mi odpowiadać. Zacząłem szukać czegoś nowego. Po prostu chciałem tworzyć muzykę i piosenki, a raczej utwory, w których mógłbym oddawać stany swojego ducha, swoje myśli, poglądy, rozważania”

stan borys 71 - Kopia

Stan Borys rozpoczął karierę jako solista. Artysta poszedł własną drogą, a nowa twarz piosenkarza widoczna była na nowej płycie ,,Krzyczę przez sen”.

sbsb1

Co o swojej nowej płycie powiedział artysta?

,,Płyta długogrająca ,,Krzyczę przez sen”. Tytuł stał się symbolem, odnośnikiem wszystkich piosenek nagranych na stronie A płyty. Znalazły się na niej m.in. tytułowa ,,Krzyczę przez sen”, ,,Ballada o dwóch siostrach” – utwór, który mówi w podtekstach o rywalizacji życia ze śmiercią, dnia z nocą. Trzeci utwór ,,Ikona” traktuje o wyprawie świętego Jurija w Bieszczady. Jest to piękny poetycki tekst, w którym każdy może się doszukać własnej interpretacji. Przedostatnią piosenką strony A jest ,,Kyrie”. Staram się tu wyraźnie zarysować problem poszukiwania miłości przez zwykłych ludzi, wśród nas wszystkich. Stronę A zamyka utwór ,,Song Garbusa”, który ma wyraźne cechy rozważań filozoficznych (…) natomiast strona B mojej najnowszej płyty to w przeważającej większości lekki repertuar rozrywkowy utrzymany w konwencji beatowej”

Stan Borys 2

W 1971 r. wystąpił w filmie ,,Uciec jak najbliżej” Janusza Zaorskiego. Artysta zagrał tam… samego siebie.

magazyn filmowy 1971

film

film2

Piosenki z nowej płyty wykonał na International Festival Variétés de Rennes we Francji w 1971 r. i został laureatem Brązowego Gronostaja. Podczas występu zaśpiewał ..Ikonę” i ,,Kyrie”.

1972 stan borys

W 1972 r. na Międzynarodowym Festiwalu Piosenki- Young European Song Festiwal w Ostendzie w Belgii zdobył 3 miejsce oraz nagrodę specjalną prasy za interpretacje. W tym samym roku zdobył 2 miejsce podczas V Olimpiady Piosenki w Atenach z piosenką ,,Wierzę drzewom” oraz Złoty Medal jako Best Interpreter – najlepszy spośród 40 krajów!

,,Kiedy powróciłem ze Złotym Medalem z Ateńskiej Olimpiady Piosenki, uchodzącej za jeden z najpoważniejszych tego typu międzynarodowych festiwali na świecie, nikt u nas nie pomyślał nawet o tym, ażeby nagrać płytę z nagrodzoną piosenką. Utwór ten zatytułowany ,,Wierzę drzewom”, przez dziesięć miesięcy nie wzbudził niczyjego zainteresowania w Polskim Radiu i nie został zaprezentowany na antenie”

Przełomowy stał się rok 1973. Podczas XI Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, podczas koncertów: ,,Premiery” i ,,Mikrofon i Ekran” zaśpiewał utwór ,,Jaskółka uwięziona”, za którą otrzymał nagrodę dziennikarzy. Na Festiwalu w Sopocie za te piosenkę zdobył Bursztynowego Słowika za interpretację.

Jaskółka siostra burzy, żałoba fruwająca
Ponad głowami ludzi w których się troska błąka
Jaskółka znak podniebny jak symbol nieuchwytna
Zwabiona w chłód katedry przestroga i modlitwa

Opole 1973

 

Sopot 1973

sopot 1973

sopot 1973 r

1973 z maryla

stan booorys

W 1973 r. to także udział na Festiwalu w Castlebar w Irlandii, gdzie zdobył nagrodę za interpretację piosenki ,,Lost Love”. Na festiwalu Onda Ueva w Caracas w Wenezueli za piosenkę ,,Szukam przyjaciela” otrzymał wyróżnienie.

,,Najciekawszy pod względem malowniczości i egzotyki, wydał mi się Festiwal Onda Ueva w Caracas, organizowany od kilku lat przez tegorocznego gościa Sopotu, Wenezualczyka Hectora Cabrerę.  Festiwal ten odznaczający się wyjątkowym rozmachem, już w tej chwili jest jedną z  najpoważniejszych imprez piosenkarskich w całej Ameryce Łacińskiej (…) Śpiewałem tam piosenkę ,,Szukam przyjaciela” z własnym tekstem i muzyką Marka Sewena, a dowodem tego, że powiodło mi się nie najgorzej, wydaje mi się zaproszenie na następny festiwal w Caracas, tym razem już w charakterze ,,guest-star”, czyli tzw. gwiazdy poza konkursem”

 Występował także na Międzynarodowym Festiwalu Piosenki Bratislawska Lira w Bratysławie.

1973 panorama - Kopia

A czym dla artysty były te przygody festiwalowe?

,,Laury festiwalowe pozostają niezobowiązującym akcentem dekoracyjnym w biografii piosenkarza i poza prywatną satysfakcją trudno byłoby przywiązywać do nich jakieś głębsze znaczenie. Dlatego nie przywiązuje się zbytnio punktowymi wynikami (…) natomiast bardzo zależy mi na efektach artystycznych”

Chciałbym wspomnieć jeszcze o bardzo ważnej roli. W 1973 r. w Teatrze Letnim ruszyła pierwsza polska rock-opera ,,Naga”. Stan Borys był jednym z bohaterów. Jak wspomniał sam artysta:

,,Spektakl przełamujący utarte konwencje poetyckie i widowiskowe, piosenkarskie i muzyczne, choć z pewnością daleki jest jeszcze od musicalowego ideału”

rock opera naga

rock 2

Opisałem tu początki drogi artystycznej tego artysty. Jak wiemy, Stan Borys śpiewa do dziś. Na pewno o nim jeszcze napiszę!

Zdjęcia:

1974 pan

1973 panoramka

1973panor

Stan Borys

1974 pn z rodzina - Kopia

sb 2 - Kopia

z córką

1974 panorama - Kopia

stan

13873090_10154496174720992_3830648119079424766_n

13882299_10154496174645992_1630728478616705147_n

A to zdjęcie odnalazłem u siebie:

IMG_20160410_170936

,,Jeżeli zapamiętam melodię to znaczy, że słuchacze również ją zapamiętają, jeżeli nie – zmieniam dotąd, aż uda mi się powtórzyć ostateczną wersję”

Ten wybitny kompozytor prywatnie słuchał pieśni murzyńskich w stylu spirituals. Od początku swojej drogi artystycznej zainteresowany był muzyką jazzową, a przez swoje przeboje stał się ,,wizytówką” muzyki rozrywkowej. Mimo, że jego kompozycje można było odróżnić od innych, to jak na ambitnego artystę przystało, ubolewał nad tym, że mogłoby to świadczyć o pewnej jednokierunkowości w jego twórczości. Jednak w jego dorobku słyszymy piosenki szybkie, rytmiczne, ale także ballady, które przez lata plasowały się na listach przebojów. Współpracował z autorami wielu programów telewizyjnych, przygotowywał recitale gwiazd itp. Powiedział kiedyś, że nie lubi utrwalania na papierze tego, co już zrobił, bo to zakłada, że nic więcej już nie osiągnie. Ale ja nie wyobrażam sobie, aby nie napisać o jego spojrzeniu na sztukę choćby kilka zdań! Czy miał ,,przepis” na dobry przebój? Jak oceniał kondycję piosenek w latach 70-tych i 80-tych? Źródłami do wpisu są wywiady zamieszczone na łamach ,,Synkopy” (1976, 1987) oraz ,,Panoramy” z 1973 r.

 

kopff 1973 pn - Kopia

Antoni Kopff – pianista i aranżer, który wprowadził w polską piosenkę tyle uroku i niezapomnianych melodii, że do dzisiaj jego kompozycje są chętnie puszczane w rozgłośniach radiowych. Recepty na przebój nie miał. Jak stwierdził, ma w swoim repertuarze piosenki, które się udały, takie, które przeszły bez echa i takie, które sam schował do szuflady. Nawet zauważył, że te piosenki, które skomponował najszybciej stawały się bardziej zauważalne (piosenkę ,,Twoje oczy” z repertuary Krystyny Zdzitowieckiej tworzył około 10 minut, a piosenka zdobyła I miejsce w Radiowej Piosence Miesiąca, a np. ,,Mówiłeś tyle dobrych słów” z repertuaru Elżbiety Igras ,,tylko” drugie, a komponował ją o wiele więcej czasu).

Ukończył Wychowanie Muzyczne w Studium Nauczycielskim w Krośnie. Pracował jako nauczyciel muzyki, a także realizator dźwięku w Rozgłośni Rzeszowskiej Polskiego Radia. W artykule dotyczącym Krystyny Prońko wspomniałem o grupie ,,Respekt”. Dziś dodam, że ten charakterystyczny krążek ukazał się właśnie dzięki niemu. Na płycie znalazły się takie jego kompozycje: ,,Górnik-gola” i ,,Dziura”, które na pewno różniły się od jego późniejszych piosenek.

,,Prowadziłem wtedy zespół wokalno-muzyczny ,,Respekt”,
wyraźnie oscylujący w stronę jazzu”

1970 autorka 2

(,,Respekt”)

Sama Krystyna Prońko tak wspominała współpracę z Antonim Kopffem:

,,Od tego wytrawnego znawcy przedmiotu, wiele się nauczyłam. Nauczyłabym się zapewne więcej, gdyby zespół się nie rozpadł przedwcześnie”

Wg niego tekst nie powinien być zawsze ambitny, ale przede wszystkim poprawny.  Jak oceniał polską piosenkę?

 

,,Nasza piosenka jest na pewno oryginalna w porównaniu z zachodnioeuropejską,
gdyż u nas przewagę mają kompozycje o charakterze literackim:
wiele uwagi zwraca się na tekst”

Bardzo spodobało się pewne porównanie:

,,Utwory ambitniejsze są potrzebne jako jaskółki, które może wiosny nie czynią, ale na pewno wnoszą do muzyki rozrywkowej coś szczególnego”

W 1971 r. został kierownikiem artystycznym ,,Partity” – to dla nich na początku zaczął komponować najwięcej. Początkowo ten repertuar był różny, później miał pomysł i chciał by były to piosenki rytmiczne, ,,dyskotekowe”. Ważną zmianą, której dokonał było to, że w zespole pojawili się także chłopcy.

,,Są takie chwile” 1971 r.

,,Nasz codzienny ląd”, Sopot 1974 r.

W jednym z wywiadów Alicja Majewska powiedziała:

,,To on w 1970 roku objął kierownictwo muzyczne Partity. Wypatrzył mnie oraz moją przyjaciółkę Annę Pietrzak i tak oto obie trafiłyśmy do jego zespołu. Właśnie tam połknęłam muzycznego bakcyla”

Piosenka ,,Wszystko za wszystko” z 1973 r. powstała dzięki programowi telewizyjnemu o tym samym tytule. Współpracował z autorami ,,Ekspressu”. Nazwisko Antoniego Kopffa śmielej gościło na ekranach telewizorów. Został uznany za jednego z najciekawszych twórców muzyki rozrywkowej, a nawet został przewodniczącym Komisji Artystycznej Festiwalu Sopockiego.

Wolał pisać dla początkujących artystów, bo im łatwiej narzucić nową piosenkę. Ale u znanych artystów szukał ,,drugiej twarzy” i komponował im coś innego niż mają w swoim repertuarze. Komponował, a nawet sam pisał. Jest autorem tekstu i muzyki do piosenki ,,Zegar z kurantem” amatorskiego zespołu Rybałci.

a

Ważne jest to, że aranżował nie tylko swoje, ale także kompozycje innych muzyków.

,,Z gitarzystą Wiktorem Stroińskim tworzymy tzw. spółką aranżacyjną.
To młody, zdolny muzyk”

W 1972 r. skomponował jeden z najbardziej znanych polskich szlagierów. Piosenka ,,Do zakochania jeden krok” od razu podbiła serca publiczności nie tylko w Polsce, ale i w Europie. To właśnie po tym sukcesie dostał wiele zawodowych propozycji.

,,Do zakochania jeden krok”, z rep. Andrzeja Dąbrowskiego, 1972

Interesująca jest rosyjska wersja tej piosenki, zaśpiewana przez Svetlanę Rezanową. Piosenka ukazała się na jej krążku w 1973 r. Dodam, że to nie jest jedyna rosyjska wersja tego przeboju…

swieta 19731973 ros

W tym samym roku skomponował piosenkę ,,Zawsze warto” dla Steni Kozłowskiej. Utwór pojawił się na jej płycie ,,Stenia”. Rok później natomiast dla Jadwigi Strzeleckiej ,,Dlaczego to nie jesteś ty” oraz  piękną, liryczną piosenkę dla Ireny Santor ,,Jutrzejsza miłość”.

,,Jutrzejsza miłość” z rep. Ireny Santor, 1973 r.

Stwierdził, że początkujący muzyk musi cały czas się uczyć. Powinien słuchać różnych gatunków muzycznych, by mieć o nich pojęcie. Potrzebne to jest do tego, by znaleźć własną artystyczną drogę i zrozumieć własne braki. W latach 70-tych jego kompozycje można było usłyszeć na płytach takich artystów jak: Anna Jantar, Alicja Majewska, Jan Lewandowski, Edward Hulewicz, Daniel, Zdzisława Sośnicka, Anna Pietrzak, Irena Jarocka, Andrzej Frajndt czy Andrzej Rosiewicz. Napisał muzykę do piosenki ,,Przepis na świat” dla zespołu Bajm w 1979 r.

W 1977 r. z jego inicjatywy powstała grupa Familia. Najpopularniejszą piosenką zespołu jest niewątpliwie ta, dzięki której wygrali w konkursie Studia Gama na najlepszą piosenkę młodzieżową roku 1978. Chodzi o utwór  „Jak być sobą”. Zaśpiewali też: „Zapowiada się dzień” oraz „Jeszcze wczoraj”. W ,,Synkopie” z 1978 r. jest krótki wywiad z Marcelim Trojanem, dotyczący planów i sukcesów tej sympatycznej grupy.

,,Jak być sobą”, 1978

 

Jedne z najważniejszych dla mnie piosenek z lat 70-tych, to:

,,Nie wierz mi, nie ufaj mi” z rep. Anny Jantar, 1977

 

,,Ktoś między nami” z rep. Anny Jantar i Zbigniewa Hołdysa, 1979

,,Nie sądź mnie” z rep. Edwarda Hulewicza, 1976

,,Na przekór wszystkim będę spać” z rep. Alicji Majewskiej, 1976

,,Kto to wie” z rep. Zdzisławy Sośnickiej, 1975 (piosenka ukazała się dopiero w 2014 r. na płycie artystki ,,Zaśpiewane-Niewydane”)

,,Piosenka spod welonu” z rep. Ireny Jarockiej, 1979

,,Ech, ty masz styl” z rep. Jadwigi Strzeleckiej, 1977

,,Na mniej szczęśliwe dni” z rep. Andrzeja Frajndta, 1977

W 1979 r. Antoni Kopff skomponował muzykę do wierszy Ewy Szelburg-Zarembiny. Dzięki temu powstało piękne widowisko dla najmłodszych, a piosenki zaśpiewała Anna Jantar. Wybrałem dwie z nich.

,,Złoty jeż”

,,Buciczkowa wróżka”

W późniejszym okresie artysta komponował także dla Bogusława Meca, Krzysztofa Krawczyka, Elżbiety Jodłowskiej, grupy Moment, Lonstar, a także dla Krystyny Prońko, Danuty Rinn, Wiesławy Sós, Wojciecha Skowrońskiego, Michała Bajora, Tomasza Szweda, Jerzego Połomskiego, Wojciecha Młynarskiego i innych.

W 1983 roku, podczas przeglądu piosenki w Katowicach wypatrzył Mirka Bregułe i Henryka Czicha. Zaprosił ich na festiwal w Opolu i dzięki niemu powstał zespół Universe. Dlaczego wybrał właśnie ich??

,,Zwróciłem uwagę na faceta, który śpiewał (…) i widać było jedną rzecz: oczy śpiewającego. U człowieka, który występuje – oczy są najważniejsze. Odniosłem takie wrażenie, że ten facet śpiewa do mnie (…)  Pomyślałem, że trzeba im dostarczyć repertuar (…) Skontaktowałem ich z dwoma autorami, z którymi współpracowałem, z jednym blisko wówczas, mówię tu o Bogdanie Olewiczu, który pisał równolegle drugą ręką teksty dla Perfectu, a drugi (…) Jacek Skubikowski”

Wracając do kompozycji Antoniego Kopffa – bardzo spodobała mi się ballada ,,Jeszcze dzień, jeszcze noc” z repertuaru Krzysztofa Krawczyka. Mam nadzieję, że Antoni Kopff wyda na CD ,,Wieczór kawalerski” z bonusami, bo to płyta warta poznania i do tych kompozycji wracam najchętniej. Ale o tej płycie jeszcze napiszę osobny artykuł…

,,Być wszędzie” z rep. Zbigniewa Gniewaszewskiego

 

 

,,Bielszy niż śnieg” z rep. Wojciecha Skowrońskiego

,,Coraz bliżej brzeg” z rep. Zbigniewa Wodeckiego

 

 

,,Bądź moim natchnieniem” z rep. Andrzeja Zauchy (lubię występ z Opola 88)

 

 

,,Czasami pech się uśmiecha” z rep. Andrzeja Rybińskiego

 

 

,,Coś śmiesznego” z rep. Bogusława Meca

 

,,Ta piosenka zakłada bezpośredni, prawie, że intymny kontakt ze słuchaczem lub z widzem”

 

 

Z sentymentem wracam do piosenki ,,Czekamy na wyrok” grupy Moment. W 1987 r. podbili serca publiczności w czasie opolskiego festiwalu.

 

,,Jonasz Kofta kończył ten tekst na tydzień przed Opolem, zaś same próby miały miejsce w trakcie przygotowań w samym Opolu”

 

 

,,Ostatnio hotel ,,Opole”, gdzie przede wszystkim trwały kontakty towarzyskie ludzi, którzy często przez cały rok się nie widzą, jest zajęty przez pijących wódkę kierowców, więc wykonawcy są rozproszeni po całym mieście. Na dodatek siatka prób i koncertów wyklucza szersze spotkania. Stąd właśnie potrzeba ewenementu, jakim był występ grupy Moment, złożonej przecież z niezależnych gwiazd, a stworzonej na ten jeden moment właśnie. W takim Mrągowie wzajemna pomoc i współpraca należy nie tyle do obowiązku, ile raczej do wspólnej przyjemności. Tam wszyscy, niezależnie od miejsca ,,na topie”, rzucają się do masowych śpiewów”

Antoni Kopff wszedł w skład Rady programowo–Artystycznej XXV Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w 1988 r.

Antoni Kopff związany był także z teatrem. Napisał libretto ze słowami Andrzeja Bianusza do ,,Opery za trzy grosze” Bertolta Brechta. Sztuka miała premierę 7 czerwca 1973 r. w Teatrze Dramatycznym im. Aleksandra Węgierki w Białymstoku. Inne znane spektakle, do których napisał muzykę to: ,,Filomena Marturano” Eduarda De Filippo (2 maja 1981), wystawiona w  Teatrze Śląskim im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach oraz ,,Ach, ten Paryż!…czyli sceny z życia cyganerii” Henri`ego Murgerformy (5 lutego 1983) w Teatrze im. Aleksandra Fredry w Gnieźnie. Zawsze marzył o musicalu i operetce.

 

synk 1987 - Kopia

 

 

Piosenek Antoniego Kopffa jest na tyle dużo, że każdy znajdzie coś dla siebie. Swoją muzyką wspierał najważniejszych artystów w kraju i tym samym udowodnił, że polska piosenka ma się naprawdę bardzo dobrze. W artykule przedstawiłem jego działalność do roku 1988. Artysta czynnie tworzył w późniejszych latach, a zwłaszcza pisał muzykę dla Kabaretu Olgi Lipińskiej. Dla kompozytora życzę dalszych sukcesów!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

,,Muzyka była językiem, którym porozumiewali się wszyscy moi bliscy. Jeśli ktoś śpiewał, wyrażał swoją radość albo smutek. Ja również ciągle śpiewałem”

Śpiewał od małego – początkowo ,,za czekoladę”, ale lata ciężkiej pracy zaprowadziły go na deski największychkrajowych i międzynarodowych festiwali. Muzyka lat 80-tych kierowała się własnymi zasadami. Ambicje tego wokalisty poszły w kierunku muzyki jazzowej, w której świetnie się odnalazł. Kiedy po raz pierwszy miał zaśpiewać na festiwalu w Opolu – bał się, że piosenka, z którą przyjechał nie zyska uznania publiczności. Ale stało się inaczej: wygrał, bisował, a co za tym idzie udowodnił, że nie opłaca się robić czegoś pod publikę. Jak wyglądały początki drogi artystycznej tego wokalisty? Źródłami do wpisu są zdjęcia i artykuły z czasopism z lat 80-tych, a także wywiad z ,,Rzeczpospolitej” z 1999 r., w którym po raz pierwszy rzetelnie opowiedział o swoich początkach, nie tylko na wielkiej scenie.

mieciu

(Mieczysław Szcześniak, Opole 1985)

Duży wkład w artystyczny rozwój małego chłopca mieli dziadkowie i prababcia, która śpiewała małemu Mietkowi kołysanki. Babcia nuciła przedwojenne piosenki, ale to jednak dziadek wziął sprawy w swoje ręce i zaprowadził go do Domu Kultury ,,Ikar” w Kaliszu. Tam działał  zespół ,,Ikary”. Mietek mógł uczyć się śpiewu oraz szlagierów, które nuciła cała Polska. Śpiewał w szkole, na koloniach, ale chyba największą rolę odegrał chór kościelny, do którego zaczął uczęszczać. Spowodowało to, że sam Mietek założył własny zespół. Mniej więcej w wieku dziesięciu lat zaśpiewał w Kaliszu na festiwalu Sacrosong.

,,W kościele miałem swój pierwszy zespół.
Instynktownie ustawiałem swój głos, nauczyłem się grać na gitarze i oddychać przeponą.
Kiedy zdałem do Akademii Muzycznej w Katowicach, nie musiałem brać lekcji emisji”

W 1982 roku brał udział w krakowskim festiwalu piosenki ,,Śpiewać każdy może”- nie wygrał go, ale zdobył uznanie publiczności. W 1983 r. wziął udział w festiwalu piosenki religijnej ,,Sacrosong”. Jednak pierwszym profesjonalnym zespołem był Funk Factory – wrocławska formacja, która powstała w 1981 r. z inicjatywy Tadeusza Nestorowicza, słynnego muzyka jazzowego. W 1983 r. zespół ten wygrał krakowski festiwal Jazz Juniors, a rok później z tą grupą młody artysta nagrał piosenki dla Polskiego Radia Szczecin. Wystąpił na Ogólnopolskim Młodzieżowym Przeglądzie Piosenki we Wrocławiu. Zgodnie z tradycją – sukces na tym festiwalu oznaczał możliwość zaśpiewania podczas Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Na początku czerwca 1985 r. wystąpił podczas Festiwalu Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze, na którym otrzymał Srebrny Samowar i Nagrodę Dziennikarzy. Zaśpiewał piękną balladę ,,Czeremcha”. Jak stwierdził, rosyjskie piosenki były dla niego bliskie, bo miał kresowe korzenie. Prowadzący festiwal, Tadeusz Sznuk, tak zapowiedział jego występ podczas koncertu laureatów.

,,Sam dobierał repertuar, sam przygotowywał się do występu
i sam akompaniuje sobie na gitarze. W tym roku skończył Liceum Ogólnokształcące w Kaliszu. Laureat
Srebrnego Samowara – Mieczysław Szcześniak. Śpiewa piosenkę ,,Czeremcha”

pn25 1985

To właśnie XXII Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu stał się prawdziwym, pierwszym krokiem do wielkiej kariery. Sięgnął po repertuar Grażyny Łobaszewskiej i Piotra Schulza.

,, Moją mistrzynią stała się Grażyna Łobaszewska. Od niej nauczyłem się najwięcej. Mimowolnie, bo przecież nie dawała mi lekcji. Uważnie słuchałem, jak śpiewa, jakiej muzyki słucha”

snk108 1985

Artysta wygrał ,,Debiuty” i zdobył nagrodę im. Anny Jantar. Jego wykonanie znalazło się na płycie ,,Opole`85″.

opole 1985 lp

opole 85 b

 

,,Zanim wystartowałem w opolskim festiwalu, oblałem egzamin na studia wokalne w Katowicach. Pamiętam, jak szedłem w deszczu i było mi wszystko jedno. Nawet to, czy wezmą mnie do wojska. Na szczęście miałem przyjaciół, którzy złożyli za mnie papiery na wydział pedagogiczny na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Gdyby nie oni, nie wiadomo, czy pojechałbym do Opola. Może wcześniej przyszliby po mnie o zmroku…

W tym czasie śpiewał w chórkach, m.in. u Majki Jeżowskiej, która w 1986 r. wydała album dla dzieci ,,A ja wolę moją mamę”. W tym samym roku wystąpił podczas koncertu ,,Premier” na XXIII Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Zaśpiewał szybką, jazzową piosenkę ,,Frajda, czyli mam pomysł na domysł”

W 1987 r. zaśpiewał piosenki do dwóch filmów: ,,Kingsajz” i ,,Opowieść Harleya”.

,,Szuflandia”

,,Mój Harley Davidson”

„Gdzieś tam…”

Dopiero w 1987 r. dostał się na Wydział Jazzu i Muzyki Rozrywkowej na katowickiej Akademii Muzycznej. Coraz śmielej występował z grupą Walk Away i Sławomir Kulpowicz Group, z którymi wyjechał na jeden z najsłynniejszych jazzowych festiwali w Europie –  Jazz Jambore w Warszawie. W tym samym roku grupa Walk Away wydała swój album ,,Penelopa”. na której można usłyszeć dwie piosenki z wokalem Mietka – ,,Gdy usłyszysz” i ,,Małżeńskie marzenie”. W tym samym roku piosenka ,,Przyszli o zmroku” w jego wykonaniu trafiła na płytę ,,Czas nas uczy pogody” z piosenkami Jacka Cygana.

pen

W Niemczech również ukazał się ta płyta – różniła się ona okładką. Ciekawa jest okładka tylna, gdyż zawiera ona zdjęcie formacji.

penelopa winyl b niemcy

Nie zaniedbywał również najmłodszych widzów. Na kasecie ,,Dyskoteka Pana Jacka” z 1987 r. zaśpiewał piosenkę ,,Pomidor”, a w latach 1989 – 1990 nagrał czołówki do ,,Chip i Dale Brygada RR” i ,,Duck tales”.

dyskoteka pomidor 1987

W 1988 r. Mietka Szcześniaka można było usłyszeć na albumie Piotra Zandera ,,Pora na seks”. W telewizyjnym koncercie ,,Premie i Premiery”, zdobył nagrodę telewidzów i dziennikarzy.

zander pora na seks 1988

Lata 1989 i 1990 stały się tym przełomowymi dla kariery Mietka Szcześniaka. Brał udział w XXVI Międzynarodowym Festiwalu Piosenki w Sopocie, podczas którego zaśpiewał piosenkę ,,Who loves people”. Za interpretację otrzymał nie tylko Bursztynowego Słowika, ale także Nagrodę Dziennikarzy. Wystąpił podczas Festiwalu Krajów Nadbałtyckich w Karlshamn (Szwecja). Pierwsze miejsca zdobył na festiwalach:  Złoty Orfeusz w Bułgarii  (tam otrzymał także nagrodę Mister Elegantiarum), na Festiwal Intertalent w Austrii (dodatkowo Grand Prix), na Festiwalu Cesme w Turcji, a na festiwalu FIDOF w Nashville w USA otrzymał Złotą Płytę Miasta Muzyki. Tymczasem w Polsce brał udział także w opolskim festiwalu. W 1989 r. grupa Walk Away wydała kolejny album ,,Walk away”, na którym można było usłyszeć głosy Mietka Szcześniaka i Lory Szafran. Jego głos można było usłyszeć w chórkach Beaty Molak, na jej debiutanckiej płycie, a także na płycie z baśniami jazzowymi dla dzieci ,,Hebanowa baśń” Heleny Kołaczkowskiej.

Powstały nawet dwa funcluby Mietka, ale z powodu braku czasu nie przetrwały one długo.

 

walk away 1989

hebanowa a 1989

hebanowa baśń 1989 b

W 1990 r. na płycie ,,Piosenki Anny Jantar”  wykonał utwór ,,Dzień nadziei”.

aj

aj2

Jego debiutancki album ukazał się w 1991 r. Jest to jeden z najbardziej nowoczesnych albumów, jeśli chodzi o polska scenę muzyczną początku lat 90-tych. Do albumu jeszcze na pewno powrócę… Chciałem pokazać, że zanim powstała jego płyta – Mieczysław Szcześniak wykonał kawał dobrej i ciężkiej pracy. Stał się fenomenem na polskiej scenie muzycznej. Wybrał kierunek nieco trudny, ale opłacało się. Jest artystą, który po dziś dzień tworzy wspaniałą muzykę, nie boi się eksperymentować z innymi muzykami i pokazuje, że jest na topie. Dla wielu artystów jest wciąż niedoścignionym wzorem…

mietek

,,Zaproponowałam świetnemu wokaliście jazzowemu Stanisławowi Sojce wspólne nagranie przebojów z tego filmu. Zgodził się, a Tonpress zrealizował nasz pomysł”

 

W 1979 r. Tonpress wydał jeden z najbardziej zaskakujących dla mnie singli, jeśli chodzi o Annę Jantar. Piosenki, które się na nim znalazły pokazują nie tylko zamiłowania artystki, ale przede wszystkim to, że polscy artyści mogą zaśpiewać światowe numery na bardzo wysokim poziomie. Krytycy byli przychylni tym wykonaniom, a czasopismo ,,Non Stop” skwitowało, że wykonanie nie ustępuje oryginałowi, więc po co przepłacać za Olivię Newton-John, skoro powstała tak dobra wersja tych piosenek u nas. Inni krytycy uważali, że polska wersja jest nawet o wiele ciekawsza. Zresztą statystyki mówią same za siebie: 10 miejsce wśród bestsellerów za rok 1979. Liczba sprzedanych egzemplarzy wynosiła 23 400.  Jak wspomniał Stanisław Sojka, z którym artystka zaśpiewała jedną z piosenek, te utwory były realizowane z myślą o podróży Ani do Stanów Zjednoczonych. Faktycznie – przełom lat 1979/1980 – to dla mnie taki ,,amerykański” okres. Piosenki z filmu ,,Grease” można było posłuchać nie tylko na koncertach u nas, ale także w Ameryce. Jak stwierdziła – takich utworów, które mają dość trudną linię melodyczną, brakowało jej w swoim repertuarze.

aj22

3333

(USA, kwiecień 1979)

,,Bardzo modny na świecie stał się muzyczny film, gdzie główne role kreowali Olivia Newton-John i John Travolta. Oczywiście jest to film zatytułowany ,,Grease” (…) Film wzruszył mnie, przypomniał mi lata młodości”

Chodzi o piosenki „You`re The One That I Want” i „Hopelessly Devoted To You”.  Jak wypadli nasi rodzimi artyści? Posłuchajcie! Utwory te zostały nagrane z towarzyszeniem orkiestry pod dyr. Zbigniewa Piszczka w Katowicach (07.03.1979)

Drugą z piosenek, Anna Jantar zaśpiewała sama

Stanisław Sojka postawił już pierwsze kroki na scenie muzycznej, choć kiedy dostał propozycję nagrania piosenki z Anną Jantar, był w klasie maturalnej w Liceum Muzycznym w Katowicach. Związany był początkowo ze studencką grupą ,,Puls”, później z zespołem jazzowym Extra Ball –  z którym śpiewał także Andrzej Zaucha. W 1978 r. dzięki dyrektorowi jazzowej wytwórni płytowej PolJazz, Stanisław Sojka zadebiutował solowo w Filharmonii Narodowej w Warszawie, w ramach cyklu „Jazz w Filharmonii”. Jego własne interpretacje standardów jazzowych i nie tylko ukazały się na jego pierwszej płycie  ,,Don’t You Cry” w 1979 r. Artysta ten, tak wspominał współpracę z Anną Jantar:

,,Wyrywałem się w świat i z chęcią zgodziłem się zaśpiewać w duecie, tym bardziej że Ania Jantar była przecież prominentną gwiazdą muzyki pop, piosenkarką znaną i bardzo kochaną (…) Spotkałem i przywitałem się z piękną kobietą, uśmiechniętą – o uroku osobistym wyjątkowego gatunku. Bardzo mnie to onieśmieliło, ale też zmobilizowało. W trakcie nagrywania dałem z siebie naprawdę wszystko. Zaśpiewaliśmy utwór: „You’re The One That I Want”, natomiast drugą piosenkę z filmu „Grease” Ania zaśpiewała już sama. Nagranie poszło nam bardzo sprawnie, trwało to wszystko zaledwie kilka godzin. Ania była profesjonalistką, ja natomiast jako młody aspirant też byłem bardzo skupiony i udało chyba nam się wtedy stworzyć bardzo udany singiel”

Tak wygląda płyta z singlem:

1 aj

2 aj-001

(źródło: discogs)

Jak wspomniałem, te piosenki można było usłyszeć podczas koncertów Anny Jantar. Zachowały się nagrania z koncertów: w Nowym Jorku (8.04. 1979) oraz w Szczecinie  (05. 1979). Zaśpiewała tam m.in.  „Hopelessly Devoted To You”. W 1980 r. podczas koncertów w Stanach Zjednoczonych śpiewała „You`re The One That I Want” – w duecie z Ireną Gałązką z zespołu TRAGAP. To także ważna informacja dla nas: wzbogacenie repertuaru o takie piosenki świadczyło o tym, że Anna Jantar była piosenkarką nowoczesną, która bardzo dobrze orientowała się na rynku muzycznym. Ludzie w tamtym czasie uwielbiali nie tylko ten film, ale również piosenki. Olivia Newton-John była wtedy ,,na topie”. Zresztą artystka sięgała po inne utwory amerykańskich artystów. Poniżej wspomnienia Ireny Gałązki, związane ze współpracą z Anną Jantar:

,,Polubiłyśmy się bardzo, śpiewałam z Nią na koncertach ówczesny przebój z filmu „Grease” – „You’re The One That I Want” i świetnie współbrzmiałyśmy wokalnie. Wykonywałam partię Johna Travolty! Ania – to był ogromny talent, zastanawiam się często, jak wyglądałaby dziś Jej kariera(…)W swoim domowym archiwum odnalazłam ostatnio przy okazji małego remontu kasetę magnetofonową z Jej koncertem w klubie „Zodiak”. Kaseta 30 lat leżała na półce, a i sprzęt, na którym była nagrana nie był najlepszej klasy. Jakość nagrań nie jest więc najlepsza. Wzruszająca jest to jednak pamiątka z zapowiedzią Ani naszego wspólnego występu: „A teraz w charakterze Johna Travolty – Irenka i przebój „You’re The One That I Want”.”

 

Nagranie z koncertu z dnia  8. kwietnia 1979 r. (klub polonijny „Skyline” w Nowym Jorku)

 

,,Drodzy państwo, kilka miesięcy temu bardzo modnym na całym świecie stał się muzyczny film, gdzie główne role kreowali Olivia Newton – John i John Travolta. Wiecie na pewno państwo o jakim filmie mówię. Oczywiście jest to film zatytułowany „Grease”, a ja przypomnę państwu teraz jedną z piosenek z tego filmu. Jej tytuł „Hopelessly Devoted To You”

 

12121

(USA, kwiecień 1979)

Nagranie z koncertu, który odbył się w Szczecinie w maju 1979 r.

,,Jako nowy zestaw proponuję państwu na chwilę zmianę nastroju i zapraszam do wysłuchania bardzo pięknej, lirycznej piosenki sławnego w ostatnich miesiącach na całym świecie filmu muzycznego „Grease”. Piosenkę w filmie tym śpiewała Olivia Newton John, zresztą nawiasem mówiąc piosenka ta pretendowała w tym roku do nagrody Oscara. Dzisiaj ja zaśpiewam ją dla państwa – jej tytuł „Hopelessly devoted to you”

 

 

Płyta z amerykańskim akcentem. Wykonanie piosenek na światowym poziomie. Singiel jest trudno dostępny – to prawdziwy biały kruk. Na szczęście doczekaliśmy się wersji cyfrowej tych piosenek. W 2010 r. na ,,Wielkiej Damie” zostały zamieszczone te dwa, nieśmiertelne utwory. A dwa lata później – na ,,Autobiografii”. Obok tych piosenek nie sposób przejść obojętnie. Ponoć sama Olivia Newton-John chciała poznać Annę Jantar – artystkę, która tak perfekcyjnie zaśpiewała jej piosenki. Wcale by mnie to nie zdziwiło… Czy Anna Jantar byłaby ,,polską Olivią Newton-John”? Nie wiadomo, choć jak sama powiedziała, lubiła śpiewać coś innego, coś nowego… Przyznam, że w takim repertuarze byłoby jej naprawdę do twarzy!

 

 

 

 

,,Pociąga mnie jazz, pociąga estrada, frapuje poezja śpiewana (…) Gdybym miała paść ofiarą festiwalowej maszynki do zapychania dziur w estradzie, jak straszą mnie niektórzy, wolałabym nigdy nie stawać do opolskich jawnych wyborów…”

Przez jednych nazywana ,,polską Janis Joplin”, przez drugich ,,polską Ellą Fitzgerald”. Jej ciemnym głosem zainteresował się sam Czesław Niemen, który bez wahania zaprosił ją do współpracy. W wolnych chwilach lubiła robić wełniane swetry na drutach, wędrować po górach, a nawet uczyła się jeździć konno. Najbardziej lubiła czytać biografie i książki popularnonaukowe. Z wykształcenia jest chemiczką laboratoryjną. Od początku wiedziała, że sięga po muzykę, która nie ma szerokiego odbioru. Ale ona miała do tego ,,stosunek emocjonalny”. Dla niej na pierwszym miejscu liczyły się emocje, a potem dopiero sprawy warsztatowe. Uważała, że jazz trzeba po prostu czuć! Warunkiem do śpiewania jazzu wg niej jest muzykalność, czyli dobry słuch oraz poczucie rytmu i harmonii. Według plebiscytu pisma „Non Stop” dwukrotnie (1975, 1977) uznano ją za najpopularniejszą wokalistkę w kraju. O kim mowa? Źródłami do wpisu są wywiady, recenzje oraz fotografie zamieszczone na łamach ,,Panoramy” z lat 1973-1979, ,,Non Stopu” z 1974, ,,Dziennika Ludowego” z 1975 r., ,,Synkopy” z 1978 r. oraz wywiadów współczesnych.

pronkooo3

 

Oczywiście mowa o Krystynie Prońko. Pierwsze muzyczne kroki stawiała w Szkole Muzycznej w Gorzowie. Pierwszym zespołem, w którym rozwijała swoje umiejętności wokalne był Refleks. Okres ten wspominała tak:

,,Moje wokalistyczne początki związane były z amatorskim zespołem ,,Refleks”, który funkcjonował głównie na zasadach rodzinno-towarzyskich. Wspólnie z braćmi i kolegami staraliśmy się wyjść poza zaczarowany krąg prowincjonalnego bitu. Łączyły nas wspólne ambicje i wspólne poszukiwania”

,,Uczęszczając do technikum, mieliśmy szkolny zespół big beatowy. Oprócz technikum chemicznego, ten sam zespół działał w paru branżowych domach kultury, które wówczas działały w Gorzowie. Myśmy łączyli się tam w różne grupy. Ten zespół, który przyjechał do Kalisza, był łączony po części z osób z mojej szkoły, a po części właśnie z muzyków skupionych przy domach kultury.”

Wraz z tym zespołem w 1969 r. wystąpiła podczas I Ogólnopolskiego Festiwalu Awangardy Beatowej. Zaśpiewała tam piosenkę ,,Jeszcze nie czas nam”. Na tym festiwalu dostała nagrodę jako wokalistka i instrumentalistka, a jej bracia nagrody dla kontrabasisty i basisty. Jak wspominała ,,grała wtedy na klawiszowym instrumencie, który nazywał się Wermona (coś na kształt organów)”. Na tym festiwalu zainteresował się nią Antonii Kopff i zaprosił do śpiewania w zespole ,,Respekt”. Śpiewała z nimi takie piosenki jak. m.in. ,,Cały maj” oraz ,,Daleko przed siebie”.

,,Od tego wytrawnego znawcy przedmiotu, wiele się nauczyłam. Nauczyłabym się zapewne więcej, gdyby zespół się nie rozpadł przedwcześnie”

1970 autorka

1970 autorka 2

pronko 1973 pan - Kopia

To zdjęcie pojawiło się również jako okładka tylna w ,,Śpiewamy i tańczymy”4/1974

okładka

Czesław Niemen, kiedy ją usłyszał zaproponował jej współpracę. Utworzył chórek dziewczęcy, gdzie śpiewała obok Zofii Borcy i Elżbiety Linkowskiej. Wystąpiła także na swoim pierwszym Jazz Jamboree w Warszawie.

,,Bardzo dobrze wspominam współracę z Czesławem Niemenem.
Jest ogromnie wymagający wobec swych współpracowników, podobnie zresztą jak wobec siebie samego. Przynosi to znakomite efekty. Mówi się nawet o ,,szkole Niemena”. Nie ma chyba muzyka lub wokalisty, który zetknąwszy się z Niemenem nie byłby pod wrażeniem jego osobowości, jego pasji i zaangażowania, jego poglądów na muzykę i na działalność artystyczną w ogóle. Cieszy się on ogromnym szacunkiem w świecie muzycznym, także w kręgu krytyków tradycyjnie wrogich zielonemu nurtowi. Ostracyzm stosowany z uporem godnym lepszej sprawy przez naszą Telewizję wobec Czesława Niemena – i to jak się go traktuje od kilku lat na Festiwalach Opolskich – uważam za jedno z większych nieporozumień w życiu artystycznym kraju. Czuję się szczęśliwa, że mogłam powiedzieć iż ,,terminowałam” u Niemena…”

DSC01555 - Kopia

krystyna pronko 1973 pn - Kopia

W 1973 r. wystąpiła na Festiwalu Wokalistów Jazzowych w Lublinie, a także na Festiwalu w Opolu. Podczas Koncertu ,,Interpretacje” zaśpiewała „Po co Ci to chłopcze” i ,,Umarłe krajobrazy”. Za wykonanie otrzymała nagrodę. Podczas Koncertu finałowego ,,Mikrofon i Ekran” zaśpiewała tylko ,,Umarłe krajobrazy”.

 

prono 1973

prono 1973 - Kopia

 

W numerze 4/1974 r. czasopisma ,,Śpiewamy i tańczymy” ukazały się nuty do piosenki ,,Po co ci to, chłopcze”

pronko

W 1977 r. ukazała się EP-ka z tą piosenką – polecam!

po co ci to

po co ci to 2

To tak na marginesie…

Podczas Festiwalu w Opolu w 1974 r.w  Koncercie Premier  i Koncercie ,,Mikrofon i ekran” zaśpiewała ,,Papierowe ptaki”. Podczas tego festiwalu Janusz Koman otrzymał nagrodę za najlepszą aranżację za ,,Papierowe ptaki”. Piosenka znalazła się także na płycie z przebojami festiwalowymi.

opole 1974444

opole74

opole 74  2

W tym samym roku ukazała się w Niemczech składanka ,,Beat, Rock & Blues Aus Der VR Polen”, na której znalazła się piosenka ,,Sag”, śpiewana przez artystkę.

rock blues 1 1974

rock blues 2

pronkooo5

pronkooo

Nie mogło być inaczej – w 1975 r. nie mogło jej zabraknąć na opolskim festiwalu. Podczas Koncertu ,,Przeboje sezonu” zaśpiewała ,,Niech moje serce kołysze ciebie do snu” oraz utwór ,,Anioł i róża”. Otrzymała I nagrodę za piosenkę „Niech moje serce kołysze cię do snu”. Przebój ten uzyskał także miano piosenki roku w plebiscycie prestiżowego magazynu muzycznego „Non Stop”. Podczas Koncertu ,,Mikrofon i Ekran” zaśpiewała tylko ,,Anioła i różę”. Została wydana specjalna płyta ,,Opole 75″,zawierająca jej dwie piosenki.

 

opole 75

pronko 1975 - Kopia

pronko 1975 (2) - Kopia

 

 

Ciekawostką jest to, że w tym samym roku jej piosenka ,,Biedna” znalazła się na składance ,,Dyskoteka”

dyskoteka 1975

dyskoteka 2

dziennik ludowy 1975 1

dzienik ludowy 1975 2

W 1975 r. wystąpiła na Festiwalu Jazz Jamboree z towarzyszeniem big – bandu PWSM w Katowicach pod kierownictwem Andrzeja Zubka. W jednym z późniejszych wywiadów zapytana o współpracę z big-bandami powiedziała:

,,Uważam, że jest to niezwykle cenna dla mnie współpraca, dająca dużo doświadczenia, a równocześnie stwarzająca wspaniałe możliwości wokalistyczne. Poza tym bardzo lubię tzw. big-bandowe brzmienie”

pronko 1976 - Kopia

pronko 1976 (2) - Kopia

Klub Publicystów Estradowych przy Stowarzyszeniu Muzyki Estradowej w Łodzi przeprowadził ankietę na najlepszych artystów roku 1975 w Polsce. Wśród najpopularniejszych, obok Anny Jantar i Urszuli Sipińskiej, była Krystyna Prońko.

pn 1977 - Kopia

Ten rok stał się również debiutem płytowym piosenkarki. Nakładem firmy Pronit ukazała się płyta Krystyny Prońko, zatytułowana po prostu ,,Krystyna Prońko”. To także okres początków studiowania na Wydziale Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej w Katowicach. A to dopiero początek… Artystka śpiewa do dziś. Kolejne lata udowodniły tylko, że jest jedną z najbardziej utalentowanych wokalistek w kraju. Stała się wzorem do naśladowania dla młodszych piosenkarek. Bardzo sobię cenię jej ,,Osobistą kolekcję” – zbiór najważniejszych piosenek, składający się z czterech płyt. Udowodniła, że nie jest piosenkarką wykonującą jeden gatunek muzyczny. Nie zaniedbała naszej muzyki rozrywkowej, sięgała po utwory typowo soulowe. I wygrywała. Początek jej drogi artystycznej, który przedstawiłem w powyższym artykule – to wierzchołek olbrzymiej góry lodowej. Talent, ogromna praca opłaciły się, choć czytając recenzje w niektórych czasopismach, początkowo nie wróżono jej wielkiej kariery. Ja trzymam kciuki za Jej dalsze sukcesy!

pn 79 - Kopia

po 77 - Kopia

po 77i - Kopia

pronkooo2

pronkooo4

synkopa 1978