,,Naszą pasją we Włoszech było jedzenie. Bardzo polubiła owoce morza. Były więc frutti di mare – smażone, z sosem winegretem i z pietruszką na zimno”

Cieszę się ogromnie, że sympatyków Anny Jantar przybywa z miesiąca na miesiąc. Ci, którzy znają jej twórczość w całości – oczekują nowych wydań jej płyt, nagrań DVD, natomiast Ci, którzy poznają Anię dopiero teraz – mają przed sobą całą gamę niezapomnianych emocji. Artysta – też człowiek. To hasło będzie tematem dzisiejszego wpisu. Poznawanie poprzez muzykę, jaką tworzy – jest najpiękniejsze. Jednak, aby artysta był jeszcze bliższy słuchaczowi – należy również pokazać jakim jest człowiekiem na co dzień. Czym się zajmuje, jakie ma zainteresowania. Jak to mówią – nieważne co robisz, najważniejsze byś robił to z pasją. Mówią też, że pasja jest pokarmem duszy. Ja powiem krótko: takiej Anny Jantar jeszcze nie znaliście! aj2 Chciała nauczyć się gotować, bo – jak stwierdziła – to jest po prostu praktyczne. Podobnie jak chciała zostać dobrym kierowcą. Pokazanie Ani w kuchni to zamysł organizatorów plebiscytu na najlepszego piosenkarza. Założeniem tym razem było przedstawienie artystów jako zwyczajnych ludzi. Ale wracając do jedzenia… Na pewno pasowało Ani jedzenie w Stanach, jak chwaliła się w jednym z listów do swojej mamy: ,,tu jest tak wspaniale z artykułami spożywczymi, że gotowanie sprawiać może prawdziwą przyjemność, a przygotowanie obiadu to góra 15 minut”. Czyżby dania w proszku? Tam, na zmianę z wokalistką zespołu TRAGAP – Krystyną Cudowską gotowały najczęściej pomidorówkę, rosół, na drugie jadły pieczonego kurczaka z ryżem – takie tradycyjne polskie dania. Ogólnie uwielbiała owoce morza. Początkowo niechętnie, ale potem się nimi zajadała. Lubiła domową kuchnię, typowe śniadania: jajka na miękko, żółte sery, twarożki z czosnkiem i szczypiorkiem oraz świeży chlebek z masłem.  Nie pogardziła surową poledwicą z zieloną sałatą, karpiem w szarym sosie, ruskimi pierogami oraz rosołem. Nie przepadała natomiast za mlekiem. 29 czerwca 1979 r. Anna Jantar zdała egzamin na prawo jazdy. Jeżdziła pod okiem męża, gdyż on nie do końca wierzył w umiejętności Ani. Dlatego też najczęściej ćwiczyła ,,ósemki” na placu koło ich domu. Wtedy Kukulscy mieli zieloną ładę i zielonego fiata 126p.

,,Pasjonujemy się z mężem rajdami samochodowymi, a w szczególności … małym fiatem z zielonym liściem. Jest to niezmiernie ciekawe, zwłaszcza, że mogę już pochwalić się pewnymi osiągnięciami, np. bezkolizyjnym przejechaniem skrzyżowania Alei Jerozolimskich z Marszałkowską”

P. Anna Sułek wspomniała o ciekawej przygodzie. Kiedyś wsiadły z Anią do malucha i pojechały kupić bilety lotnicze do hotelu ,,Victoria”. Kiedy wyjeżdzały Ania stuknęła w reprezentacyjny samochód tego hotelu. Początkowo ,,uciekły” z miejsca incydentu, ale później wróciły i przyznały się do winy. Tylko dlatego, że rozpoznano Anię, to pracownicy zdecydowali wkalkulować szkodę w koszty firmy. Miała zadatki na dobrego kierowcę. Sam fotograf Lesław Sagan, który dwa lata wcześniej podczas sesji w Lasku Bielańskim, mógł obserwować  zdolności Ani, stwierdził, że była pojętną uczennicą. Bohdan Bujnicki, który był przyjacielem rodziny miał pomóc kupić Ani pierwsze auto. Wszystko miało odbyć się w tajemnicy przed Jarosławem. Swoje auto miała odebrać kiedy wróci ze Stanów. Bardzo cieszyła się z tego powodu i dopytywała o niego w liście. Bohdan Bujnicki kupił jej malucha w kolorze piaskowym, uznał, że to kolor zbyt nudny, więc by dodać trochę życia wymalował jasnoczerwony pas po bokach samochodu. Niestety… aj1 Zamiłowanie do sportu zaszczepił w niej Jarosław, który nie opuścił żadnej transmisji telewizyjnej. W Telewizji Poznań ,,Alewizja” miała możliwość występowania w stroju tenisowym. Tak ją to zmotywowało, że zapisała się na tenisa i chodziła na kort. Jak stwierdziła, pilnie trenuje, ale do formy Wojtka Fibaka to jej jeszcze daleko. Piłka nożna, boks, lekkoatletyka, siatkówka – to sporty, które  ją pasjonowały. Kiedy odbywały się mistrzostwa Europy, Ania przeżywała wyczyny naszych sportowców. Zapytana, który z nich jest jej ulubionym, odpowiedziała, że Włodzimierz Lubański, ponieważ ,,należy podziwiać go nie tylko za nieprzeciętne umiejętności piłkarskie, ale też za godny podziwu hart ducha”. 575536_177303695759267_1667391882_n Lubiła poezję, a nawet sama pisała, jednak nie dzieliła się tym. Miłość do literatury to także zasługa jej brata, który był polonistą. Najczęściej czytała wiersze Leśmiana, Janorzewskiej-Pawlikowsiej, Herberta i Baczyńskiego. Uważała jednak, że nie nadaje się, by śpiewać poezję. Podkreśliła tym samym, że w Polsce zajmować się tym powinny jedynie Ewa Demarczyk i Magda Umer. 545965_169350929887877_1918436281_n Interesowała się filmem, teatrem i filharmonią. Kochała kabaret. Sam Janusz Rewiński – aktor i satyryk –  wspomniał, że wpadała w odwiedziny do kabaretu TEY.  Gdyby nie to, że Ania była zawodowo bardzo zajęta być może zaproponowaliby jej współpracę. Podobał jej się aktor Daniel Olbrychski. W piosence ,,Gdzie są dzisiaj tamci ludzie” padają przecież legendarne słowa: ,,Ach pamiętam podwórkowy, wielki bal, gitarzysta śliczne solo dla mnie grał, miał po lekcjach kiedyś do mnie przyjść, koleżanki zazdrościły mi, zgrabny był tak prawie jak Olbrychski, taki ładny był”. Podziwiała talent Gustawa Holoubka. Lubiła operę, a jeszcze bardziej teatr muzyczny, który chciała nawet założyć! W jednym z wywiadów wspominała, że chciałaby zagrać w musicalu na miarę ,,Hair” czy ,,Jezus Christ Superstar”. Bedąc w USA obejrzała musicale ,,Chicago” i ,Oh, Calcutta”. Jerzy Dąbrowski napisał nawet scenariusz widowiska telewizyjnego ,,Criminal cancan, czyli revue Anny Jantar”, scenariusz został nawet zaakceptowany, Miało to pokazać wszechstronny talent Ani. Artystka zaśpiewała piosenkę z jego tekstem i muzyką Wandy Żukowskiej ,,Prośba przed snem” – wtedy też Jerzy Dąbrowski zrozumiał, że ,,drzemią w niej olbrzymie, jeszcze niewykorzystane pokłady dramatyzmu, liryzmu, możliwość dźwignięcia większej roli.” W 1977 r. wzięła udział w programie ,,Prawdziwy urok filmu dźwiękowego”, gdzie zagrała scenki aktorskie. Miała tam rolę obok Veroniki Fischer, Evy Mazikovej, Josefa Laufera. Była to fabularna historia z przedwojenną muzyką: Ania śpiewała tam ,,Sex appeal” i ,,Nikt, tylko Ty”. Poniżej przedstawię fragment tego widowiska.

10173587_233000930237695_1814696542150235293_n

Niedoszła pianistka. Uczyła się gry na fortepianie 15 lat. Mimo, że z tego zrezygnowała, fortepian nadal był jej ulubionym instrumentem muzycznym.

,,Z biegiem lat przekonałam się, że kariera pianistki jest bardzo trudna, po prostu – fizycznie trudna, trzeba mieć sporo siły, a ja nigdy nie zapowiadałam się na Herkulesa”

543113_169350936554543_769985881_n

Anna z każdej podróży przywoziła płyty i kolekcjonowała oryginalne instrumenty muzyczne! W domu miała płytotekę bardzo zróżnicowaną: od Edith Piaf, Charlesa Aznavoura po Stevie`go Wondera. k,Mjk2NDA4OTMsMjI4NTkz,f,E1 Uwielbiała muzykę Chopina. Jednym z ulubionych kompozytorów był także Burt Bacharach, ponieważ czuła się dobrze w tego typu muzyce. Oczywiście nie można tu pominąć nazwiska kompozytora większości jej piosenek, czyli Jarosława Kukulskiego. Mając trzynaście lat kochała się w piosence Paula Anki ,,Diana”. Kazała sobie nawet przetłumaczyć tekst tej piosenki. I przez rok śpiewała tę piosenkę.

k,Mjk2NDA4OTMsMjI4NTkz,f,H1 479879_169685286521108_1822903948_n Bardzo lubiła muzykę murzyńską: słuchała Diany Ross, Arethy Franklin, Dinah Washington, Dionne Warwick, Była na koncercie Glorii Gaynor, który też bardzo przeżyła. Poznała ją nawet osobiście. Kompozytor Waldemar Parzyński wspominał, że Ania chciała śpiewać tak jak Gloria Gaynor. Napisał więc dla niej piosenkę ,,Koncert na deszcz i wiatr” – piosenka zawierająca elementy jazzowe. Stwierdziła, że chciałaby zrobić takie show jak Natalie Cole. Na antenie radiowej w programie nocnym z 1975 r przedstawiając słuchaczom piosenki na topie, zaprezentowała m.in. : Polly Brown – ,,Up in the Puff a Smoke”
zespół Osibisa z piosenką ,,Happy children”
Jose Feliciano i jego ,,Destiny”

,,Wydaje mi się, że właśnie tak jak on powinien śpiewać prawdziwy mężczyzna”

„(…)ale może coś bardziej kobiecego teraz? Ja proponowałabym swoją ulubioną wokalistkę Robertę Flack w utworze właśnie takim lirycznym, nastrojowym ,,Jessie”

img_20160728_012438

mfp sopot 601826_176405362515767_589455882_n Słuchała Donny Summer, ABBĘ, Dee Dee Bridgewater, Dalidy czy Georga Bensona. Później nastąpiła fascynacja takimi wykonawcami jak Pink Floyd czy Led Zeppelin. Sam Zbigniew Hołdys powiedział: ,,Wspólnie słuchaliśmy muzyki, nasze gusty jednoczył zespół Pink Floyd.” Również Glibert Becaud był bliski jej sercu. Dzieki jego piosence ,,Nathalie”, swoją córeczkę nazwała Natalia

Uwielbiała piosenki Roberty Flack, a szlagier ,,Killing me softly” Ania zaśpiewała z polskim tekstem. Podobnie było z piosenkami Glorii Gaynor – ,,Szukaj mnie” i ,,Ja nie chcę z Tobą być” oraz ABBY ,,Hasta manana”. Nie można zapomnieć również o przeboju ,,Jambalaya”.

,,Bardzo modny na świecie stał się muzyczny film, gdzie główne role kreowali Olivia Newton-John i John Travolta. Oczywiście jest to film zatytułowany ,,Grease” (…) Film wzruszył mnie, przypomniał mi lata młodości. Zaproponowałam świetnemu wokaliście jazzowemu Stanisławowi Sojce wspólne nagranie przebojów z tego filmu. Zgodził się, a Tonpress zrealizował nasz pomysł”

Przedsięwzięcie to przyniosło Ani liczne pochwały. Krytycy uważali, że po co przepłacać za Olivię Newton-John, skoro powstała tak dobra wersja tych piosenek u nas. Ponoć sama Olivia chciała poznać Anię. Zresztą posłuchajcie sami.

Powiedziała, że kiedy było jej smutno, słuchała płyt Neila Sedaki. Jedną z jego piosenek włączyła nawet do swojego repertuaru i przedstawię go poniżej, z koncertu z 1979r., który odbył się w Szczecinie. Nagrana magnetofonem, więc jakość średnia. Zachęcam do odsłuchania.

Jednak Anię interesowała muzyka polska. Imponował jej Czesław Niemen. Od najmłodszych lat zakochana była w piosence ,,Wiem, że nie wrócisz”.

,,Są ludzie, których szalenie cenię za ich wytrwałość w tym, co robią (…) Na przykład Niemen. Uważam, że jest to człowiek, który pomimo wielkich trudności, bo takie miał i to bardzo często, do końca pozostał sobą, nie zważając na te wszystkie przeszkody”

Zapytana, jakie piosenki zrobiły na niej wrażenie – odpowiedziała, że ,,Gdybyś” Grażyny Łobaszewskiej i ,,W dni powszednie” Haliny Frąckowiak. Bardzo była podekscytowana twórczością i głosem tej ostatniej. Powiedziała: ,,Nigdy nie potrafiłabym tak zaśpiewać. jak ona czuje swing”. Była przychylna Urszuli Sipińskiej i mocno jej kibicowała.

Anna Jantar

k,Mjk2NDA4OTMsMjI4NTkz,f,G1

Kochała zwierzęta. Miała dwa psy: maltańczyka i pudla, ale ze względu na wyjazdy, musiała je oddać pod opiekę rodziny. Nawet karpia, którego Janusz Kondratowicz złowił w Bułgarii – kazała wypuścić z powrotem do wody… 🙂 Popalała papierosy, ale raczej dla szpanu. Wierzyła w horoskop, znaki zodiaku i przeznaczenie. Jaką osobą była prywatnie – mogę się jedynie domyślać. Kiedy wybrano Karola Wojtyłę na papieża, Ania uklękła i ze wzruszenia płakała. Podobnie było kiedy zachorował pewien chłopiec z jej bloku – Ania bardzo to przeżyła i zaniosła mu zabawki Natalii. Mimo tego była pełna życia, bezpośrednia. Będąc nad morzem pobiegła plażą i ,,rozmawiała” z Finem. Spytano ją, jak rozmawiała z nim skoro nie zna fińskiego. Odpowiedziała, że nie musi znać tego języka, by rozumiał ją, że kocha życie. Jak wspominał Zbigniew Hołdys: ,,Ania była świetną kumpelą.  Na trasach koncertowych robiła nam kanapki. Ona, wielka gwiazda, kroiła chleb, smarowała masłem, kładła plasterki kiełbasy czy sera, zespół przychodził i pożywiał się. Rozwialiśmy o życiu, marzeniach, planach…”. Kiedy śpiewała z nim ,,Ktoś między nami” podczas słów ,,Byłaś mym pragnieniem”, Ania, poza mikrofonem, mówiła do niego  ,,To się napij”, co bardzo rozbawiało duet. Lubiła tańczyć. Ponoć czuła bluesa w tańcu, techniki uczyła się nawet u p. Ewy Kuklińskiej, jednak do końca nie była zadowolona ze swojego sposobu poruszania się na scenie. Pewna dziewczyna podczas imprezy podeszła do niej i zapytała ,,czy to Pani Jantar?”, Ania odpowiedziała ,,Nie… Ania”. Nie obmawiała kolegów i koleżanek z branży. I sama była przez nich bardzo lubiana. Takie sytuacje, choć banalne, dużo mówią o człowieku… Była normalna, radosna, ale mało mówiła o sobie, była raczej nieufna – tak wspominają ją najbliżsi.  Po powrocie ze Stanów Ania miała w planach wybudować parterowy domek w Starej Miłosnej. Ani bardzo spodobał się plac, położony w świerkowo-sosnowym zagajniku. W takim domku można było realizować się muzycznie, bardziej niż w bloku. Hołdys wspominał także, że  Ania chciała wycofać się z branży. Myślała by śpiewać w klubach i na statkach, bo tam by lepiej zarabiała. Cieszę się, że na tegorocznej imprezie sylwestrowej Poznań przypomni Anię Jantar i odda jej hołd. Przyszły rok to 35-ta rocznica śmierci i 65-ta rocznica urodzin artystki. Miejmy nadzieję, że wydawnictwa muzyczne przygotują dla fanów naprawdę miłą niespodziankę!

k,Mjk2NDA4OTMsMjI4NTkz,f,I1

Reklamy

4 thoughts on “,,Naszą pasją we Włoszech było jedzenie. Bardzo polubiła owoce morza. Były więc frutti di mare – smażone, z sosem winegretem i z pietruszką na zimno”

  1. Ciekawe, jak potoczyła by się jej dalsza kariera. Przecież była wciąż jeszcze prawie na poczatku drogi. Nie wierzę, że nie nagrywała by i nie występowała z koncertami, ograniczając się do statków…. Za wcześnie, o wiele, umilkła na zawsze…. Tyle słońca miała w sobie 🙂

  2. Piosenki ,,Beatlemania story” Ireny Jarockiej oraz ,,Papierowy księżyc” Haliny Frąckowiak były piosenkami pisanymi dla Ani:) Budka Suflera miała w planach nagrać z Anią płytę. W maju 1980 r. miała nagrać płytę wraz z Piotrem Kuźniakiem. Plany Ani były muzyczne 🙂

  3. To naprawdę piękne piosenki czekały na nią. Chociaż dziś już nie umiem ich sobie wyobrazić śpiewanych nie przez Irenę Jarocka czy Halinę Frąckowiak…. Obie też fascynujące, Frąckowiak mądra i pełna ciepła. O Jarockiej wiem trochę mniej, szkoda że też już nigdy nie usłyszymy niczego w jej wykonaniu.

  4. Na szczęście muzyka została z nami. Wiele fajnych rzeczy jeszcze czeka gdzieś w archiwach. Halina Frąckowiak również posiada wiele utworów, które ja znam tylko z tytułów. Mam nadzieję, że usłyszymy reedycje dotychczasowych płyt z bonusami 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s