,,Fascynuje mnie nowoczesny musical, który mogę obejrzeć od czasu do czasu na videokasecie”

Muzyczna droga tej piosenkarki to dla mnie cały czas niespodzianka. Jej piękny uśmiech stał się ozdobą największych festiwalowych scen – nie tylko w Polsce. Ponoć śnił jej się po nocach Michael McDonald, odkąd zobaczyła teledysk ,,On my own”. Piosenkarka, która dla mnie jest niezwykle ambitna, posiadająca bogaty wachlarz doświadczeń muzycznych. Dziś wybrała swoją drogę artystyczną, ale chciałbym – tradycyjnie – przedstawić początki jej kariery estradowej. Chciałbym zwrócić uwagę na jej pierwszą płytę z 1986 r., która była na tamte czasy bardzo nowoczesna i wprowadziła powiew świeżości na polskiej scenie muzycznej. Źródłami do wpisu są wywiady zamieszczone na łamach ,,Synkopy” 115/1987, zdjęcia z magazynu ,,Śpiewamy i tańczymy” 1/1986, ,,Synkopa” i ,,Panorama” (1986 – 1988). Wiele informacji dostarczyły mi współczesne wywiady.

spiewamy i tanczymy 1 86

Początkiem to nie jest występ w Opolu w 1985 r., ale poszukiwania swojej drogi artystycznej dużo, dużo wcześniej. Jak wspominała – od zawsze fascynował ją jazz, jednak w Pałacu Młodzieży śpiewała muzykę dawną, od 1975 r. w ,,Musicus Poloniensis” kształciła swój wokal praktycznie do 1980 r. W jej życiu pojawiła się muzyka klasyczna.

,,Chciałam zostać śpiewaczką operową, więc zapisałam się do szkoły muzycznej na wydział wokalu i zajmowałam się muzyką klasyczną. Zaczęłam śpiewać bel canto”

Anna+Jurksztowicz+jurksztowicz_anna2

Jak powiedziała później trochę żałowała, że porzuciła taką muzykę, bo często słuchała muzyki poważnej. Jednak kiedy została wokalistką szczecińskiej grupy Music Market, rozpoczęła się u artystki fascynacją muzyką gospel. Z tą grupą Anna zdobyła pierwsze wyróżnienia w Konkursie Jazzu Tradycyjnego ,,Złota Tarka”. W 1981 r. zdobyła tam wyróżnienie, ale już w 1984 r. I nagrodę zespołową.

,,Wiele koncertowaliśmy, zdobywaliśmy nagrody, między innymi na Złotej Tarce. Największą nagrodą dla nas był kontrakt
z orkiestrą Zbigniewa Górnego. Wcześniej występowaliśmy z Marylą Rodowicz i innymi gwiazdami tamtej sceny. Tam poznałam Krzesimira Dębskiego. To był mój zwrot w stronę muzyki pop, ale pop z odrobiną nuty jazzowej”

Epizodów było wiele w początkowej karierze młodej piosenkarki, ale chciałbym podkreślić, że uczestniczyła w realizowaniu ,,Pozłacanego warkocza” – widowiska Katarzyny Gaertner. Współpracowała z poznańską grupą „Spiritual and Gospel Singers”, wraz ze Sławomirem Sokołowskim, Janem Zielińskim, Haliną Zimmermann, którzy utworzyli grupę Bolter. Z nimi w 1984 r. Anna Jurksztowicz nagrała dwie piosenki ,,Jak uwierzyć” i ,,Zostań, zaczekaj”.

W 1984 r. przyjęła pseudonim Dee Dee Lewis i jej wokal słychać na płycie ,,Di Rock Cimbalisten – act two”.Na płycie są anglojęzyczne piosenki, które po polsku miała na swoim debiutanckim albumie. Bardzo ciekawa płyta, która niestety jest często pomijana jeśli chodzi o osiągnięcia artystki.

21

34

Solową karierę rozpoczęła oficjalnie udziałem na festiwalu opolskim w 1985 r. Jej ,,Diamentowy kolczyk” można było usłyszeć na koncercie ,,Promocje” i podczas koncertu ,,Mikrofon i Ekran”. Na tym drugim zaśpiewała także piosenkę, znaną z repertuaru Grażyny Łobaszewskiej, ,,Czas nas uczy pogody”. Został wydany też w 1985 r. singiel, który zawierał tę piosenkę.

synk 107 1985

1

panoramka1985To był sukces piosenkarki. Otrzymała Nagrode im. Karola Musiała oraz I nagrodę na KFPP w Opolu za ,,Diamentowy kolczyk”. W 1985 r. wystąpiła także na festiwalu w Sopocie, na którym wykonała swój ,,Diamentowy kolczyk” i ,,To obojętność”. Poniżej zamieszczę tę piosenkę w wersji studyjnej.

1985

Anna Jurksztowicz rozpoczęła nagrania na swoją pierwsza płytę długogrającą. Dla mnie – co piosenka to przebój. Nic dziwnego, że szybko zdobyła serca nie tylko polskich słuchaczy.

,,Otrzymałam od firmy Tonpress propozycję nagrania dużej płyty, sporo czasu zajęło mi przygotowanie się do niej. Piosenki zaproponowane mi przez współpracujących stale ze mną Krzesimira Dębskiego i Jacka Cygana, okazały się bowiem nie tylko bardzo atrakcyjne, nowoczesne, ale i zmusiły mnie do wyszukania odpowiedniej koncepcji wokalnej”

R-1197818-1309603531

R-1197818-1309603551

W 1986 r. uczestniczyła na festiwalu w Dreźnie w NRD, z którego przyjechała z wyróżnieniem. Piosenkarka tak wspominała o tym wydarzeniu:

,,PAGART zaproponował mi udział w znanym Schlagerfestiwal w Dreźnie, w którym trzeba śpiewać dwie piosenki: polską i niemiecką. Organizatorzy festiwalu z sześciu moich polskich piosenek wybrali ,,Diamentowy kolczyk” – co było łatwe do przewidzenia, gdyż jest to utwór o charakterze przebojowym. Z kolei ja spośród propozycji niemieckich zdecydowałam się na bardzo znany niemeicki przebój rockowy. Nowa aranżacja Krzesimira Dębskiego zmieniła charakter tej piosenki i to zapewne zdecydowało, że za jej interpretację – oczywiście w języku niemieckim – otrzymałam nagrodę specjalną Prezydenta Komitetu d/s Rozrywki NRD, a co za tym idzie bardzo interesujące propozycje udziału w programach telewizyjnych w Rostoku i Gerze, a także w koncertach estradowych”

Pn1987

Nie pojawiła się aż do 1988 r. na festiwalu w Opolu. Tak usprawiedliwiła swoją nieobecność:

,,Miałam wystąpić w ,,Premierach” z nową piosenką: piękną, refleksyjną balladą ,,Życzenie”, a także w ostatnim koncercie z ,,Diamentowym kolczykiem”. Z przyczyn pozaartystycznych moja nowa piosenka nie znalazła się w koncercie ,,Premiery”, musiałam więc zrezygnować w ogóle z występu w Opolu. Nie chciałam by myślano, że nie mam nowego repertuaru”

Z jej debiutanckiego krążka uwielbiam ballady: ,,Życzenie” i ,,Niech spadną gwiazdy”.

pn1988

synk 115 1987 - Kopia

Płyta ,,Dziękuje, nie tańczę” na szczęście doczekała się reedycji na nośniku cyfrowym. Przedstawiłem ją tu jako balladową, nastrojową poprzez piosenki, które zamieściłem. W gruncie rzeczy to płyta taneczna, nowoczesna. Jest wiele rytmicznych kawałków, szybko wpadających w ucho. Osobiście styl śpiewania w piosence ,,Hej, Man!” przypomina mi Kylie Minogue, która pojawiła się kilka lat później. Anna Jurksztowicz, Krzesimir Dębski i Jacek Cygan – to nie mogło się nie udać. I nie chciałbym by głos Anny Jurksztowicz kojarzył się tylko z serialami: ,,Matki, żony i kochanki” czy ,,Ranczo”. Odkąd posłuchałem piosenki ,,Stan pogody” to pomyślałem, że chyba żadna pogodynka tak pięknie nie opisze warunków atmosferycznych jak Anna Jurksztowicz.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s