,,Piosenkom moim w każdej ramce jest do twarzy”

Śmiało można go nazwać artystą – ma na to przecież dyplom. Był absolwentem Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Łodzi. Magister sztuki. Malarz. Pasjonata filmów. Miał nawet plany by studiować reżyserię… Człowiek, który stanął przed dość zaskakującym wyborem – projektować modę damską lub próbować sił na estradzie. Tak naprawdę sentyment do muzyki wygrał. Plastyką zajmował się tylko wtedy, kiedy miał zaprojektować swoje mieszkanie czy okładki płyt. Jak stwierdził – w swoich piosenkach wędrował przez życie, bo przecież śpiewał o rzeczach, które dotykają nas wszystkich. Kiedy śpiewa: ,,Nie biegnij tak bez wytchnienia, na końcu jest tylko ziemia…” sam zdaje sobie sprawę, że zamiast gonić za ideałami, najlepiej pielęgnować najważniejsze wartości i pozostać sobą. Źródłami do wpisu są wywiady zamieszczone na łamach: ,,Synkopy” 71/1979, ,,Panoramy” 1976 i 1979 r., oraz współczesne wywiady, których artysta udzielił portalom o tematyce kulturalnej. DSC03226 - Kopia Takim początkiem jego kariery były występy w studenckich klubach. W 1969 r. na Giełdzie Piosenki wykonał utwór ,,Obłąkany kataryniarz”. To była jego własna kompozycja do słów Mariana Piechala. Piosenka zdobyła I nagrodę, nagrodę publiczności za interpretację oraz wyróżnienie za kompozycję..Występował podczas Studenckiego Festiwalu Piosenki w Krakowie. Cieszę się, że Radio Kraków wydało piękny dwupłytowy ,,Jubileusz 40-lecia – Studencki Festiwal Piosenki”, który zawiera ten utwór w pierwotnym wykonaniu.

j

Jednak prawdziwa przygoda zaczęła się w 1971 r. Podczas koncertu ,,Debiuty” na IX Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu zaśpiewał piękną piosenkę ,,To nie był sen”. Był to utwór skomponowany do wiersza Aleksandra Puszkina. Akompaniował sobie przy tym na gitarze i otrzymał nagrodę za debiut. W nagrodę wyjechał do Hiszpanii. Jak wspomniał o tym później:

,,W nagrodę dostałem wyjazd do Hiszpanii w czasach, kiedy żył jeszcze generał Franco. Wyobraź sobie: dostałem 16 dolarów na rękę, to był majątek! Zwiedziłem całą Andaluzję od Madrytu po Gibraltar. Kąpiąc się w oceanie, pomyślałem: „Przecież to najpiękniejszy sposób na życie w komunie. Nie dość, że śpiewanie to dla mnie przyjemność, to jeszcze pozwalają mi zwiedzać świat”

Piosenka znajduje sie na kompilacji ,,Debiuty Opola 1971″

R-2473140-1291403818R-2473140-1291403846

3205145-boguslaw-mec-643-482

bm

W 1971 r. występował w Świnoujściu na Festiwalu Artystycznej Młodzieży Akademickiej i tam też zwyciężył. W tym samym roku wydał album, który zawierał dwie piosenki: ,,Jej portret” i ,,To nie był sen”.

390963771967_1_0_1390963771967_2_0_1

,,Z estradą byłem związany jeszcze w czasach studenckich, gdy studiowałem na wydziale projektowania ubiorów (…) A o tym, że śpiewam zawodowo zadecydował festiwal ,,Opole 72” – pierwsza nagroda za piosenkę ,,Jej portret”

,,Ten utwór ma interesującą historię – początkowo była to kompozycja instrumentalna. Jej twórca nagrał ją na swój długogrający krążek pod tym samym tytułem. Później do muzyki Nahornego dopisał tekst Jonasz Kofta i w ten sposób powstała piosenka”

tadeusz_wozniak_forum_portrety_1

 Opole 1972. Na zdjęciu: Tadeusz Wożniak, Bogusław Mec, Andrzej Dąbrowski

1973 34 synk

Wiąże się z tym ciekawa przygoda, gdyż kompozycję miał śpiewać m.in. Połomski, który odrzucił tę propozycję. Jedna dziennikarka przypomniała sobie o występie z Opola 1971 i poinformowała, że odnajdzie studenta, który śpiewał. Znalazła Bogusława Meca w klubie ,,77”.

W tym okresie ważną osobą dla Bogusława Meca stał się Czesław Niemen, który zabierał młodego artystę w trasy, podczas których mógł się prezentować publiczności. Czesław Niemen stał się dla niego autorytetem. Uważał, że woli nagrywać mniej i trafiać do słuchaczy. Dla niego liczyła się przede wszystkim jakość.Jego znakiem rozpoznawczym stał się kapelusz. Spytany skąd taki pomysł, odpowiedział, że skoro śpiewa ballady to one kojarzą się z wędrowcem, a wędrowiec nosi kapelusz – dlatego śpiewa w kapeluszu.

,,Najpierw był biały, ładny, ale mi go skradziono. Pozostałem więc przy czarnym. Bez niego jestem niezauważany (…) to odpowiedni rekwizyt do repertuaru balladowego, który został wkomponowany w czarny strój estradowy – dając w rezultacie styl”

pan 1976 - Kopia

Panorama 1979 - Kopia

W 1973 r. ukazała się płyta ,,Na skrzydłach wiatru”, która zawierała dwa utwory Bogusława Meca. Tytułową oraz ,,Obłąkany kataryniarz”.

SXL0928

Początek lat 70-tych to czas, kiedy artysta skupiał się na studiach. Stąd był nieco mało aktywny jeśli chodzi o działalność estradową. W 1976 r. na kompilacji ,,Piotr Figiel Music” znajduje się piosenka ,,Od lat…” wykonywana przez Bogusława Meca.

R-2926014-1393935378-4708

mec 1976

w 1977 na festiwalu opolskim podczas koncertu ,,PasTele” zaśpiewał w raz z Ewą Dębicką piosenkę ,,Mały, biały pies”. Artysta kojarzony był wtedy z piosenką ,,Jej portret” i nawet podczas zapowiedzi duetu żartobliwie skomentowano, że nieobecność artysty spowodowana była tym, że malował ,,jej portret” – czyli portret Ewy Dębickiej.

Na tym samym festiwalu podczas koncertu ,,Nastroje, nas troje” – prezentujący utwory Agnieszki Osieckiej, Wojciecha Młynarskiego i Jonasza Kofty – wspólnie z Łucją Prus zaprezentował ,,Jej portret”. Osobiście ten koncert jest jednym z moich ulubionych i będzie stanowił odrębny temat do wspomnień. Dla mnie bardzo ważnym występem był ten z Festiwalu Piosenki Żołnierskiej z Kołobrzegu. Zaśpiewał tam piosenkę ,,Kopernik”.

Piosenka ukazała się na kompilacji

SX1504

Na składance ,,Piosenki Jana Gałkowskiego” z 1979 r. znajduje się piosenka pod tytułem ,,Kopernik na starym sztychu” – ciekawe czy chodzi o ten sam utwór?

R-4733472-1373776394-8529

Wystąpił aż trzykrotnie na XVII Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu w 1979 r. Podczas koncertu ,,Przeboje 35-lecia” zaśpiewał swój słynny ,,Jej portret”, podczas ,,Plebiscytu Studia gama” – ,,Z wielkiej nieśmiałości”, a na koncercie ,,Mikrofon i Ekran” – ,,W białej ciszy powiek”.

Rok 1979 – to także udział na Festiwalu Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze. Ale ja najchętniej wracam do poznańskich występów. Muzyka Małego Ekranu, podczas których zaprezentował swoje najnowsze utwory. Polecam!

,,Jak długo będę śpiewał, będę słuchany – tak długo będę ,,malował” ten portret, a kolory dobierał w zależności od nastroju”

Trudno się nie zgodzić z tym, że jego piosenki pięknie prezentują się w romantycznej oprawie, przy blasku świec, w kameralnym gronie. Dlatego najlepiej czuł się, kiedy dawał recitale. Miał wtedy lepszy kontakt ze słuchaczami. Ale miał przyjemność współpracować z orkiestrami m.in. Henryka Dębicha i Zbigniewa Górnego, co dawało równie dobry efekt. Genialna muzyka obroni się wszędzie. Wpis ten dotyczy jego twórczości w latach 70-tych. Kolejna dekada to temat na inny wpis. Dodam, że Bogusław Mec to dobry partner do duetów muzycznych. Śpiewał m.in. z Anną Jantar (,,Pozwolił nam los”), Ewą Dębicką (,,Mały, biały pies”, ,,Zaręczyny”) czy Krystyną Giżowską (,,Tonight I Celebrate My Love”, ,,W drodze do Fontainebleau”). Piękny duet stworzył z Peterem Getzem w piosence ,,She`s not mine”. Brakuje mi jego utworów w oryginalnej szacie muzycznej, w wersji pierwotnej, prosto z winyli. Czas najwyższy by stworzyć prawdziwy, piękny ,,portret” artysty, złożony ze wszystkich jego nagrań.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s