,,Piękny głos nie jest dla mnie wartością samą w sobie, ale instrumentem pozwalającym przekazać nasze emocje i uczucia (…) mój śpiew rodzi się nie w gardle, lecz w sercu”

Od zawsze marzyła by śpiewać, ale raczej dla polskiej publiczności… Nic dziwnego, podbój świata to przecież rzecz niemożliwa… Los w tym przypadku zdecydował inaczej. Ta piękna przygoda związana jest przede wszystkim z jej pierwszym ,,menedżerem” Wiktorem Kubiakiem, którego znała już od czasu występów w musicalu ,,Metro”. Dzięki niemu mogła wystąpić w londyńskim klubie, który skupiał muzyczny świat, zwabiał ,,wyłapywaczy” talentów… Występ spodobał się na tyle, że otrzymała owacje na stojąco. Dla Witolda Kubiaka nie było to zaskoczeniem. Widział przecież, jak na Broadway`u oklaskiwano Edytę w taki sposób… To był taki punkt zapalny do tego by tworzyć coś na większą skalę. Po występie w klubie zaczęto namawiać Edytę na współpracę. Mimo, że uwielbiała śpiewać po angielsku, to ta cała sytuacja wzbudzała początkowo strach u artystki…Zaryzykowała.

,,Kiedy pojawiła się propozycja, by producentem mojego albumu został Chris Neil, zdecydowaliśmy się na to natychmiast również dlatego, że on lubi głosy i nie stara się ich zdominować”

01

Producent ten, współpracował m.in. z Celine Dion, Cher, Rodem Stewartem czy Bonnie Tyler. Studia londyńskie to były miejsca, do których zjeżdżali artyści z całego świata. Pełen profesjonalizm, nowoczesny sprzęt, a przede wszystkim podejście do artysty – nic dziwnego, że przybywali tam najlepsi… Producent przygotował dla Edyty wiele piosenek, kilka niestety artystka musiała odrzucić. Edyta Górniak dostała wielki kredyt zaufania. Zazwyczaj najlepsze piosenki trafiały do artystów, którzy już są znani i robią karierę na świecie – w tym przypadku takie piosenki zostały podarowane debiutantce.

,,Jestem pewna, ze ta płyta będzie różniła się od płyt Mariah Carey choćby tym, że ja nie skupiam się na technice śpiewania, tylko na interpretacji”

05

,,W Metropolis Studio inna jest atmosfera podczas nagrywania. Tu wszyscy rozumieją, jak wiele zależy od psychicznej dyspozycji artysty. Dla tych ludzi jest oczywiste, że im lepsze warunki stworzy się artystom, tym lepszy będzie efekt nagrania. Świadczy o tym jeden szczegół: w studiu zawsze oprócz producenta i realizatora jest asystent, który ma wiele
merytorycznych zadań, ale również opiekuje się artystą. Już pierwszego dnia usiadł ze mną i zapytał, jaką lubię herbatę, czym słodzę, miodem czy cukrem, jaką temperaturę lubię mieć w studiu podczas nagrywania (…) czy nagrywam na bosaka czy w butach”

02

Praca nad albumem trwała 18 miesięcy. Światowa premiera miała miejsce 7 listopada 1997 roku, natomiast w Polsce – 10 listopada. 22 listopada płyta w Polsce została wzbogacona o trzy dodatkowe utwory Hunting High & Low”, „Coming Back to Love”, „Hope for Us” (duet z Jose Carrerasem) i nowa wersja piosenki „Anything”. W Japonii płyta ta nosiła nazwę ,,Kiss me, feel me”. Zapytana co zmieniło się od czasu wydania anglojęzycznej płyty, odpowiedziała, że wydarzyło się tak wiele, że zabrakłoby miejsca na opisanie tego i że nic nie kształci bardziej jak podróże. Zwiedzała wiele, ale… studia radiowe i telewizyjne. Tak naprawdę na nic innego czasu nie było. Edyta wspominała, że czasem budząc się w hotelu nie wiedziała, gdzie dokładnie jest. Zdarzyło się jej na lotnisku, że zapomniała skąd przyleciała, a że nie miała odcinka karty pokładowej, to musiała zadzwonić do Warszawy do swojej asystentki i spytać skąd dzisiaj miała przylecieć. Można sobie wyobrazić jaki to był dla artystki ogromny wysiłek.

,,Kiedy rok temu zobaczyłam plan promocyjny przewidziany dla płyty ,,Edyta Górniak” byłam bardzo podekscytowana. Wtedy – czytając kilkadziesiąt stron maszynopisu, a potem rozmawiając z przedstawicielami EMI International podczas konferencji w Londynie – nie potrafiłam sobie wyobrazić, co to wszystko będzie oznaczało w praktyce. Promocja płyty w tylu krajach jednocześnie to niewyobrażalne tempo życia, ciągły wyścig z czasem, możliwościami i wytrzymałością”

1610b5234bbe7b1cgen

0e06b67eea64fd69gen

Edycja europejska:

R-1105543-1192398199R-1105543-1196598127

R-1105543-1196598021

Edycja polska: reedycja

R-1153901-1198708570R-1153901-1198708654

R-1153901-1198708869R-1153901-1198708893

R-1153901-1198708598

Edycja japońska

R-1144855-1195721284R-1144855-1391603393-4272

R-1144855-1391603395-5087

Japońska wersja singla ,,One and one” wzbogacona jest o piosenkę ,,Never will I”, która nie została wydana nigdzie indziej. Dopiero w 2010 na reedycji ,,Złotej Kolekcji” pojawił się ten utwór. A szkoda, bo to jedna z najpiękniejszych jej piosenek.

R-1154321-1199277317R-1154321-1196540383

No i moja największa gratka: single ,,When you come back to me” i ,,One and one” ukazały się także na …winylu!!!

2

3

4

Podczas promowania swojej płyty w Japonii miała dobry kontakt z tamtejszą publicznością. Według niej Japończycy to wrażliwy naród, który zna polską kulturę i sztukę (m.in. twórczość Chopina). Pytali Edytę m.in. o to, dlaczego polskie filmy są takie smutne. Sama przyznała, że czuła się czasem jak ambasador swego kraju. Ludzi naprawdę interesowało skąd pochodzi, jak smakuje polska kuchnia, jak wygląda sztuka i kultura.

,,Przez ostatnie pół roku promowałam tę płytę w Europie. Wcześniej w Azji (do której wracam tuż na początku przyszłego roku) i Afryce Południowej. W ciągu tych ostatnich kilku miesięcy odwiedziłam po kilka razy prawie wszystkie kraje Europy Zachodniej. W każdym z nich udzieliłam około 25 wywiadów prasowych, radiowych i telewizyjnych. Miałam wiele sesji fotograficznych oraz koncerty przeznaczone dla mediów i wytwórni płytowych. Odwiedziłam cztery kraje tygodniowo, mając tylko jeden dzień wolnego w miesiącu”

09

10

06

brown002n

Pierwsza międzynarodowa płyta artystki sprzedała się w nakładzie ponad 350 000 egzemplarzy. Ostanim krajem promocji płyty miała być Anglia. Artystka zauważa, że to najtrudniejszy rynek, gdyż otwarty jest on bardziej na artystów rockowych. Jednak wspomniała, że pojawiła się w Wielkiej Brytanii składanka ,,Wicked Woman”, która zawierała jej piosenkę ,,When You Come Back To Me”. Do kilku piosenek nakręcono teledyski, które emitowano w najwazniejszych stacjach muzycznych m.in. francuskiej M6 i niemieckiej Vivie. Na temat swojego albumu artystka opowiedziała także w wywiadzie telewizyjnym. Zachęcam gorąco!

07

08

Jestem bardzo wybredny, jeśli chodzi o muzykę. I na pewno wymagający. Jedne piosenki mogę cenić za to, że przekazują prawdy życiowe w subtelny i piękny sposób, drugie za to, że śpiewający w nich artyści głosem potrafią stworzyć dzieło sztuki, inne za chwytające za serce aranżacje, a jeszcze inne za to, że jako jedyne mnie rozumieją bez zadawania zbędnych pytań… Ta płyta pasuje do każdej z tych kategorii. Pierwsza międzynarodowa płyta Edyty Górniak to dla mnie nie tylko jedna z najbardziej zmysłowych, ale także osobistych płyt i w zupełności trafia do mojej wrażliwości…

e19yo9sy

Reklamy

2 thoughts on “,,Piękny głos nie jest dla mnie wartością samą w sobie, ale instrumentem pozwalającym przekazać nasze emocje i uczucia (…) mój śpiew rodzi się nie w gardle, lecz w sercu”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s