,,W ciągu dnia i później, już za kulisami, opiekowały się nami urocze gejsze w kimonach, pełniące role hostess i spełniające wszelkie życzenia”

Rok 1972 r. dla tej artystki był nie tylko pracowity, ale i nadzwyczaj interesujący. To był rok festiwali światowych oraz czas pierwszych znaczących wyróżnień. Możemy tu zaliczyć występy m.in. w Cannes, Caracas, później występy w Bułgarii, zaproszona została na festiwale do Acapulco i Rio de Janeiro, występ na olimpiadzie w Monachium, w Austrii, poza konkursem w Bratysławie a później Festiwal w Tokio…. Okres ten jest godny upamiętnienia nie tylko poprzez liczne nagrody, ale i ciekawe przygody, które towarzyszyły artystce w tej wielkiej podróży. Chciałbym przybliżyć ten temat i liczę, że postaram się dotrzeć do innych materiałów, by lepiej uporządkować to zagadnienie.

Źródłem do wpisu są wywiady i notki z ,,Non Stop” 01, 04/1972, z ,,Panoramy” 1972 i 1973 oraz ,,Synkopy” 1972r., ,,Jazz” – z 1972 r.

04_64

Koncert Galowy Targów MIDEM w Cannes to taki początek tej światowej podróży. Zdzisława Sośnicka była tam już jako studentka, ale w 1972 r. wkroczyła do Pałacu Festiwali w zupełnie nowej roli. Piosenki, które zaśpiewała ,,Dom, który mam” i ,,Inne łzy” spodobały się publiczności. Wiele informacji dostarczył mi artykuł w czasopiśmie ,,Jazz” z marca 1972 r. Chciałbym przytoczyć fragment: ,,Piosenkarz i konferansjer George Ulmer zapowiada w trzech językach przedstawicielkę Polski, potem wyprowadza Sośnicką na scenę. Zdzisława w czerwonej, prawie przezroczystej sukni,ze swą urodą Indianki wygląda świetnie. Orkiestra Raymonda Lefevre – niezawodny aparat wykonawczy – rozpoczyna gęstymi smyczkami kompozycję i aranżację Marka Sewena… i oto słyszymy zupełnie jak w Polsce… ,,wesołość ptasich gniazd i niezmienność wśród malw”. Sośnicka cały swój repertuar przygotowała w języku francuskim, ale organizatorzy kategorycznie zażądali, aby śpiewała po polsku”. Ostatecznie artystka ,,Inne łzy” zaprezentowała po francusku.

05_50

Znalazłem też to zdjęcie w kolorze (Panorama 1979)

Pan 1979

DSC09921(1)

Francis Maia oczarowany był występem artystki i zaprosił ją do udziału w kolejnym festiwalu w Caracas. Maia pełnić miał tam rolę jurora. Chcąc nie chcąc miał się on odbyć za 10 dni, więc czasu było bardzo mało. Zdzisława Sośnicka przyjęła zaproszenie. Z wylotem do Caracas wiąże się bardzo ciekawa przygoda, która na pierwszy rzut oka śmieszna, napędziła artystce wielkiego strachu.

,,Gdy olbrzymi Jumbo D-8, lecący z Lizbony, wylądował w stolicy Wenezueli, uzupełnił zapasy paliwa i wyruszył w dalszą drogę do Tokio, okazało się po niewczasie, że zabrał ze sobą moją walizę. W walizie tej miałam nie tylko wszystkie swoje suknie, łącznie z tą wieczorową, przewidzianą na festiwalowy występ, lecz również nuty mojej piosenki i inne niezbędne materiały”

Jak sama wspominała, w Caracas w lutym upały dochodziły do prawie 40 stopni, a musiała chodzić w zamszowych kozakach co wzbudzało niemałe zainteresowanie u tamtejszych ludzi. Musiała więc artystka przeczekać w hotelu z kilkoma dolarami w kieszeni.

,,Na pierwszej konferencji prasowej wystąpiłam w mojej podróżnej sukience i wszystko wskazywało, że będzie to ostatni mój występ na festiwalu w Caracas”

Sprawa jednak zakończyła się pomyślnie. Rzeczy powróciły przed festiwalowym występem, ale okazało się, że Festival Mundial de Onda Nueva ma za zadanie pokazywać i promować nowe nurty w muzyce. Warunkiem do udziału piosenki w tym konkursie była właśnie ta nowa aranżacja.To stało się kolejnym problemem. Piotr Figiel musiał na nowo zaaranżować piosenkę ,,Jesteś blisko” i miał na to jedynie cztery dni. Sama Zdzisława Sośnicka określiła to jako połączenie ,,bossanovy z elementami beatowymi i jazzowymi”. Takie połączenie nie było znane i praktykowane w Polsce.Festiwal ten okazał się szczęśliwy dla Zdzisławy Sośnickiej bo przyjechała do Polski z I wyróżnieniem. Po powrocie jeden z dyrektorów PAGART-u tę sytuację skwitował stwierdzeniem, że wszystko wskazuje na to, że na festiwal w Tokio pojedzie właśnie Zdzisława, skoro była tam już jej walizka…

W czerwcu piosenkarka zagościła w Bułgarii na Festiwalu ,,Złoty Orfeusz”. Zapytania jaki to jest festiwal odpowiedziała:

,,Jest połączeniem naszego Opola (konkurs na piosenkę) i Sopotu (udział wykonawców zagranicznych) trwajacym łącznie pięć dni. Czyli długi… i męczący! Jest festiwalem kontrastów, uczestnicy reprezentowali różne style”

Zdzisława Sośnicka wzięła udział w konkursie na interpretację piosenki bułgarskiej oraz w konkursie na piosenkę międzynarodową. Jeśli chodzi o pierwszy konkurs artystka przygotowała utwór ,,Nokturn” z muzyką Aleksandra Jossifova, polskim tekstem Zbigniewa Staweckiego i aranżacją Leszka Bogdanowicza.Na przygotowanie tej piosenki Zdzisława miała dwa miesiące. Wspominała, że o zapis aranżacji musiała powalczyć sama, inaczej poznałaby ją dopiero w Bułgarii podczas festiwalu. W konkurencji międzynarodowej za piosenkę ,,Codziennie pomyśl o mnie choć raz” piosenkarka zdobyła I nagrodę! Piosenkę ,,Nokturn” zamieszczono na płycie ,,Stars Of The Golden Orpheus”

bulgaria

20140917_001931[1]

Poza konkursem wystąpiła w ,,Bratysławskiej Lirze”, gdzie wykonała piosenki ,,Inne łzy” i ,,Może już jutro”. Nagrania te są zapisane na LP.

R-6098847-1411058018-8097

R-6098847-1411058019-6063

Znalazłem ciekawą notkę na temat występu Zdzisławy Sośnickiej podczas olimpiady w Monachium. Światowej sławy francuski reżyser Claude Lelouch tak powiedział o naszej artystce: ,,Jestem zachwycony Zdzisławą Sośnicką. Jeżeli polscy sportowcy reprezentować będą na olimpijskich arenach poziom tak wysoki jak Sośnicka na estradzie, wówczas będą z pewnością nie mniej gorąco oklaskiwani przez widownię”

Artystka występowała też w Gmunden w Austrii, skąd przywiozła nagrody: I nagrodę za występ solowy i II za drużynowy. Śpiewała piosenki ,,Inne łzy” i ,,Codziennie pomyśl o mnie choć raz”.Rok 1972 to także II Nagroda zdobyta na Coupe d’Europe Musicale w Austrii.

W listopadzie Zdzisława Sośnicka zawitała w Tokio.

Pan 1974 - Kopia

,,Jest to przede wszystkim festiwal kompozytorski. Patronuje całej tej olbrzymiej imprezie Fundacja Yamaha, jedna z najbogatszych na świecie, za którą stoi znany, japoński koncern. Jest to oczywiście impreza komercyjna, bo Yamaha to nie tylko popularne samochody, motocykle i lodówki, lecz również wysokiej klasy adaptery, stereofoniczne radioodbiorniki, a także wytwórnie płyt i sprzętu muzycznego”

Artystami opiekowały się gejsze, które miały i odszukiwać zagubione rzeczy, ludzi ( w przypadku Zdzisławy – Leszka Bogdanowicza), kupować znaczki pocztowe czy pepsi-cole w automacie. Na Word Popular Song Festiwal artystka zdobyła II nagrodę. Nie miała niestety okazji by zwiedzać Tokio. Zdzisława Sośnicka wspomniała, że miała okno z widokiem na górę Fuji. Niestety warunki atmosferyczne uniemożliwiły jej obserwację. Dopiero w dniu festiwalu odsłoniła okno i ja zobaczyła. Uznała to za dobry znak. Zaśpiewała tam ,,Nie ma drogi dalekiej” i ,,Taki dzień się zdarza raz”

DSC09894 - Kopia (2)

,,Oprócz komputerów, sumujących beznamiętnie (ale za to błyskawicznie) głosy jurorów, na III Światowym Festiwalu Piosenki w Tokio, wydano wspaniały program, w którym znalazły się nie tylko sylwetki wszystkich piosenkarzy i kompozytorów wraz z biografiami w języku japońskim i angielskim, lecz nawet nutki i teksty prezentowanych przebojów – również w wersji dwujęzycznej – po japońsku i w języku angielskim. Polski tekst piosenki ,,Nie ma drogi dalekiej” wydrukowany został bez jednego błędu”

DSC09894 - Kopia

(dyplom)

DSC09894 - Kopia (3)

(medal pamiątkowy)

Występ z Tokio dla piosenkarki przyniósł dodatkowe, ważne propozycje dotyczące jej dalszej kariery artystycznej. Firma RCA-Victor, która miała nagrać album z występami wykonawców, postanowiła osobno nagrać płytę dla Zdzisławy Sośnickiej. Przygotowała na nią ,,Nie ma drogi dalekiej”, ,,Nocne preludium”, ,,Taki dzień się zdarza raz”, ,,Apres Toi” z repertuaru Vocky Leandros, ,,Love” z rep. Johna Lennona i na życzenie prezesa RCA Victor ,,Love story” z rep. Francisa Laia.

R-4397755-1405277053-2086

06_42 - Kopia

DSC00618

Oprócz występów międzynarodowych Zdzisława Sośnicka występowała w rodzimych konkursach. Ale to temat na kiedy indziej… Światowe konkursy na pewno pozwalają na odkrywanie nowych nurtów muzycznych, podsuwają pomysły na nowe piosenki, pozwalają rozwijać kontakty, które mogłyby pomóc w rozwoju dalszej kariery.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s