,,Nie ma sensu walczyć z tym, co nieuniknione. Trzeba się cieszyć codziennością, uśmiechem, trzymaniem się za ręce”

Wywiad Grażyny Łobaszewskiej, którego udzieliła dla magazynu ,,Zwierciadło” jest dla mnie jednym z jej najlepszych jakie czytałem. Niebawem troszkę rozdrobnię się nad jej twórczością, pokazując jej piosenki, z końcówki lat 70-tych i 80-tych, które wywarły na mnie ogromne wrażenie. Ale przyjdzie na to czas kiedy indziej…

Dziś chciałbym przybliżyć jej najnowszą płytę z 2012 r. ,,Przepływamy”. Ja wygrałem tę płytę w konkursie i mimo, że znałem kluczowe piosenki, to muszę przyznać, że całość to naprawdę świetna robota!

Obrazek

,,Myślę, że ta płyta jest dla ludzi, którzy kochają życie. Tak jak w piosence „Tyle tego masz” napisała wówczas 17-latka: „Wyłaź z kąta – zbieraj się!”. Tu nie ma co wysiadywać, trzeba zrobić porządek ze sobą i wokół siebie. Wywalić z chaty trutnia, który wysysa z nas soki! A wtedy może się nam ukazać niczym niezmącona przestrzeń”

Dla mnie najpiękniejszą piosenką jest ,,Nad rzeką marzeń”, którą artystką śpiewa z Kubą Badachem. Rodzaj drogowskazu dla osoby poszukującej sensu życia. Piosenka o straconych nadziejach, niespełnionych marzeniach i zapominaniu, co jest naprawdę ważne w życiu. Bardzo optymistycznie nastraja ten kawałek, po który wracam tak samo często

,,Nie walczę z tym, czego zmienić nie mogę, ale staram się zrobić wszystko lub prawie wszystko, co zależy ode mnie”

Myślę, że jej słowa powinny być mottem każdego człowieka. Dla mnie to jedna z nielicznych sław, które są tak normalne i zwyczajne, że aż niezwykłe. Na płycie pojawiła się piosenka ,,Dwa razy nic”, którą kojarzę z lat wcześniejszych, w duecie z Piotrem Schulzem, o którym jeszcze napiszę oddzielny post. Mi bardziej odpowiada tamto wykonanie, jednak i tak najpieknięjszy jest dla mnie tekst tej piosenki:

,,My jesteśmy z tych
Co im pod wiatr, pod włos
Pod górę i pod prąd (…)

My wierzymy wciąż rachunkom wszelkim jak na złość
W to, że dwa razy nic to jednak coś (…)”

– ,,Podobno piosenka ,,Dwa razy nic” to pamiątka po czasach, kiedy była Pani smutna”

– ,,Smutek wydawał mi się bardziej szlachetny… „

Obrazek

 Na zakończenie przytoczę jedno z pytań Dziennika Bałtyckiego, do którego artystka udzieliła wywiadu:

– ,,Nigdy nie było takiego momentu, w którym miała Pani dość muzyki i chciała ją zostawić?”

– ,,Zostawić muzykę? To tak jakbym zostawiła dziecko. Jak odciąć kawałek siebie i wyrzucić na śmietnik”.

Jeśli ktokolwiek z Was szuka swojej drogi, chce przewartościować swoje życie powinien przesłuchać płyt z jej dorobku. Ja osobiście wracam do jej piosenek bardzo często. I to mi pomaga.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s